poniedziałek, 22 grudnia 2014

piątek, 12 grudnia 2014

Epilog, który jest dowodem tej miłości


(3 lata później)


Był chłodny zimowy wieczór, gwiazdy rozjaśniały mrok krążący wokół skoczni.
Nasunęłaś czapkę mocno na uszy i schowałaś za szalikiem swoją twarz.
Poczułaś, że ktoś łapię i otula Cię w pasie.
Momentalnie poczułaś ciepło, przechodzące przez twoje ciało.
Poczułaś ciepły oddech tej drugiej osoby na swojej szyi.
Przymknęłaś powieki i upajałaś się tą chwilą.
Wtuliłaś się mocno w jego ciało, co wyczuł i przyciągnął Cię jeszcze mocniej.
Był 23 grudzień, dzień przed wigilią Bożego Narodzenia.
Byłaś w Austrii, gdzie studiujesz fotografię.
Minęły już trzy lata, a wy nadal w siebie zapatrzeni.
Wasza miłość nie przeminęła, ona trwała i była równie mocna.
Kochaliście się z dnia na dzień coraz mocniej.
Wsłuchiwałaś się w jego miarowy oddech, uśmiechając się do siebie.
Byliście całkiem sami wśród scenerii, która was połączyła.
Pamiętasz jak 4 lata temu po raz pierwszy ujrzałaś jego twarz.
Piękny szeroki uśmiech i hip tonizujące czekoladowe tęczówki.
Byłaś zakochana miłością która trwa już kilka lat, a mimo to jest nadal tak samo namiętna jak na początku.
 Było już kilka minut po północy.Była wigilia.
-Wiesz kochanie-zaczął do twojego ucha-długo zastanawiałem się nad prezentem dla ciebie pod choinkę.-powiedział, obróciłaś się w jego stronę.Poczułaś na swoich wargach jego delikatny pocałunek.Patrzyłaś mu w oczy, wasze spojrzenie połączyło się w jedno. -I nie ma już na co czekać, jesteś dla mnie najważniejsza na świecie, kocham Cię bardziej niż swoje narty.Jesteś moim wiatrem, który pozwala odlecieć mi dalej, iskierkom na ciemnym niebie, a twoje słowa muzyką najpiękniejszą we wszechświecie.Chcę spędzić z tobą resztę życia.-poczułaś jak łzy napełniają twoje oczy.Sięgnął do kieszeni po czerwone pudełeczko.Klękną na kolano, ujął twoją dłoń w swoją i powiedział:
-Kajo, moja najdroższa zostaniesz moją żoną?-zapytał i popatrzył ci w oczy.Czułaś że jesteś bliska płaczu
-Tak, Stefan Tak.-wyszeptałaś, wstał i założył pierścionek na twój palec, nie czekał długo.Ujął twoją twarz w dłonie i namiętnie pocałował...

"-Narysuj mi serce ekierką.
-Ekierką?
-Tak, bo jak się kogoś kocha to zrobi się dla niego wszystko."

( 4 lat później)


-Stefan, Stefan wody mi odeszły!!-krzyczałaś na cały dom, oddychałaś szybko, czułaś jak waszemu synowi śpieszyło się na świat.
-Spokojnie kochanie, wszystko gotowe jedziemy do szpitala-oznajmił i pomógł Ci dojść do auta.
Zdziwiło Cię jego opanowanie, cały czas Cię wspierał.
Czułaś że już dłużej nie wytrzymasz.
Szybko dojechaliście do szpitala. Stefan pocałował cię lekko w czoło i zabrali cię do sali.
Słyszałeś jak krzyczała jak męczyła się.
Nagle usłyszałeś płacz dziecka, łzy pojawiły się w twoich oczach z sali wyszedł lekarz.
-Gratuluje ma pan cudownego syna, może pan do niej wejść-nie czekałeś weszłeś szybko do sali.
Zobaczyłeś ją uśmiechniętą i z synem na rękach.
Podszedłeś do nich i ucałowałeś swoją malutką rodzinkę.
-Nasz mały Thomas-wyszeptała.
-Kocham was-powiedziałeś.

Tym oto epilogiem kończę tę historię.Dziękuje za każdy komentarz i przeczytany rozdział.To było dla mnie bardzo ważne.Już nie długo zacznę kolejną skoczną historię, a teraz zapraszam was na:
Hasta el final Vamos Real 


piątek, 5 grudnia 2014

12." Kochanie nie wszystko robi się z miłości" [ostatni]


Tydzień później.

Stefan skakał normalnie, nie było śladu, po upadku.
Oddałaś się swojej pracy, często wychodząc ze Stefanem na długie spacery.
Jego obecność wywoływała u ciebie przyjemne dreszcze na ciele, przyspieszała akcje twojego serca.
Gdy chwytał twoją dłoń i oplatał się w tali, gdy całował czułaś się jak w niebie. 
Takiej czułości potrzebowałaś.
Mimo tego coś nie dawało ci spokoju.
Czułaś na sobie wzrok Andreasa, coraz częściej.
Julka całe dnie spędzała z Richardem, wiedziałaś że była szczęśliwa.
Od jakiegoś czasu zdjęcia robiłaś z gniazda trenerskiego.
Uwielbiałaś obserwować jak zawodnik wybija się z progu, mogłaś w tym samym momencie nacisną spust migawki twojej lustrzanki.
Poznałaś wspaniałe osoby, często rozmawiałaś z Pointnerem o Stefanie.
Opowiadał Ci jak pod twoim wpływem Stefan się zmienił.
Cieszyło Cię to, sama widziałaś zamiany, skakał coraz lepiej.
Uwielbiałaś patrzeć na jego uśmiech, coraz częściej powtarzał Ci że cię kocha.
Nigdy w to nie wątpiłaś ale czułaś w takich momentach najlepiej.
Jego pocałunki rozpalały twoje zmysły.ale
Wciąż nie wiedział o tej nocy z Andim.

*

Kolejny słoneczny dzień w Lillehammer, obudziłaś się wcześniej, ku twojemu zdziwieniu w pokoju była Julka.
Po cichu wyszłaś z łóżka, udając się do łazienki, ubrałaś się i wyszłaś pobiegać.
Truchtałaś sobie po parku z słuchawkami na uszach.
Twoja ulubiona piosenka przechodziła po twoim ciele.
mimowolnie uśmiechałaś się.
Od dłuższego czasu wszystko się układało.
Wybrałaś tego jedynego z którym byłaś szczęśliwa.
Uczucie że komuś na tobie zależy, dawało ci siłę i tą świadomość że nie jesteś sama.
Poczułaś że ktoś łapie Cię w pasie i ściąga słuchawki.
Pewna że to jest Stefan obróciłaś swoją twarz przylegając ciałem do niego.
-Stęskniłaś się już za mną?-zapytał Andi drażniąc oddechem twoje ucho.
Wyrwałaś się z jego uścisku, lecz on nadal trzymał twoją dłoń.
-Przestań dlaczego to robisz?-zapytałaś próbując wyrwać swoją dłoń z jego uścisku.
-Masz cudowne ciało wiesz ?-nadal brnął w tą swoją intrygę.Fakt pociągał cię tym sowim tonem głosu.
-Przestań...-wyszeptałaś cichutko-mam chłopaka i nie chcę go stracić..., to była tylko jedna noc-zaakcentować ostatnie dwa słowa, na co on przyciągnął cię mocno do siebie.
Położył dłoń na twoim pośladku i ucisną lekko.
Dreszcze przeszły twoje ciało.
-Bo wiesz kochanie-wyszeptał Ci do ucha, gładząc go swoim ciepłym oddechem.-w życiu nie zawsze wszystko robi się z miłości.... to była tylko przygoda-wyszeptał-ale bardzo przyjemna-dokończył i pocałował lekko w szyje, na co puścił Cię i odszedł.
Poczułaś jak łzy napływają do twoich oczów.
Zranił, mimo że go nie kochałaś.
Czy ty naprawdę łudziłaś się że on Cię kocha?


"Everybody wanna steal my girl
Everybody wanna take her heart away
Couple billion in the whole wide world
Find another one ‘cause she belongs to me"


*

Biegłaś tak szybko jak tylko mogłaś by jak najszybciej znaleśc się w hotelu.
Łzy spływały po twoich policzkach.
Na prawdę nie wiesz dlaczego ?
Nie darzyłaś go żadnym uczuciem, a jednak zranił Cię.
Z drugiej strony jeżeli ty zrobiłaś to tylko z potrzeby to dlaczego on miałby to robić z miłości.
Wymagałaś od niego czegoś co u ciebie byłoby nie wykonalne.
Kochałaś tylko Stefana.
Wbiegłaś do hotelu mijając Stefana usłyszałaś jego głos wołający twoje imię.
Zauważył twój stan.
Pobiegł za tobą.
Byliście w pokoju, złapał cię w ramiona i mocno przytulił.
-Co się stało?-zapytał z czułością.
-Nie wiem sama dziwna sytuacja-przyznałaś, twoje słowa były prawdą.
-Jak to?-zapytał niedowierzając.
-Zrobiłam coś czego bardzo żałuje-przyznałaś. Chcesz mu wyzna prawdę.
Poczułaś że to twój najlepszy moment na takie zwierzenia.
-Spałaś z Wellingerem?-zapytał, zamurowało Cię spojrzałaś w jego oczy, nie były złe były łagodne.
Skąd wiedział?
-Przepraszam-wyszeptałaś-To był impuls, jeden błąd, ale wiesz mimo wszystko myślałam że on to zrobił, bo coś czuje do mnie, a on się mną zabawił tak jak ja nim i dlatego te łzy-nic nie odpowiedział tylko mocno Cię pocałował.
-Nie płacz już, kocham Cię najbardziej na świecie..-powiedział.

Kochane moje chciałabym ten ostatni rozdział zadedykować czytelniczce, która jest tu od początku, która komentuje, wspiera i po prostu jest.
Klau dia dla ciebie.
Dziękuje Tobie i innym, którzy to czytali i komentowali.
Historia Kai i Stefana mimo wszystko zakończyła się szczęśliwie.
Mam nadzieję że was nie zawiodłam.
Czeka was jeszcze Epilog.
Pewnie nie długo zacznę inną skoczną historię, a teraz zapraszam was na bloga o Realu Madryt:

Hasta el final Vamos Real !




   





wtorek, 11 listopada 2014

11 "Potrzebuje Cię..."

Biegłaś ile sił w nogach.
Zobaczyłaś karetkę i jego na noszach.
Był nie przytomny, serce zaczęło walić jak szalone.
Oczy załzawione, łzy spływające po policzkach.
Zasapana podbiegłaś do Thomasa.
Wtuliłaś się w niego i obserwowałaś jak karetka odjeżdża.
Otarłaś łzy , obróciłaś głowę i spojrzałaś w oczy Morgiego.
-Co się stało?-zapytałaś drżącym głosem.
-Wszystko wyglądało normalnie , wybił się z progu, ale potem dostał podmuch z lewej strony-na chwile zapadł mu się głos-i nie wytrzymał tego obciążenia, spadł na zeskok.-dokończył , poczułaś, jak nogi Ci się uginają.
Zamknęłaś oczy i opadłaś w dół.

"And you were strong and I was not
My illusion, my mistake
I was careless I forgot
I did"


*

-Kaja , hej obudź się-usłyszałaś głos Schustera.
-Co ze Stefanem?-nie martwiłaś się o siebie , on był najważniejszy i najpotrzebniejszy.
-Nie jest źle , lekki wstrząs mózgu i jest trochę poobijany.-powiedział i pogłaskał Cię po głowie.
-Kaja co Cię z nim łączy-zapytał delikatnie, czułaś że się rumienisz.
-Jest bardzo ważny, wiesz kiedyś byłam na wymianie w Austrii to trafiłem do jego rodziny, wtedy wszystko się zaczęło.- westchnęłaś , na wspomnienie tych beztroskich chwil.
-Rozumiem, pewnie chcesz tam pojechać-zapytał , podniosłaś się na rękach , przytaknęłaś głową.
Pocałował Cię lekko w głowę.
-Dziewczynko dobrze się czujesz?-podbiegł Richard z Julką , Marinus i inni.
-Tak-odpowiedziałaś.
-Za godzinę jedziemy do szpitala z Austriakami, zabierzemy Cię-powiedział Marinus.
-Super-wysiliłaś się na uśmiech. Zobaczysz go, tak na to czekałaś.
-Dlaczego Cię nie było na serii próbnej-zapytał Severin, spojrzałaś na niego.
-Musiałam przemyśleć kilka rzeczy- powiedziałaś , odtwarzając w swojej głowie wszystkie wydarzenia.
Spacer, słowa Thomasa, jego na noszach, i odjeżdżającą karetkę.
Tyle uczuć i emocji.
Strach, który sparaliżował Cię odbierając ci świadomość.
-Opóźnili konkurs?-zapytałaś, siadając po turecku przed znajomymi.
-No trochę cię z nami nie było.-stwierdził   Richard.
-No w sumie.Kto wygrał?-zapytałaś , podpierając podbródek.
-Bardal. Ale słuchaj nasz Geiger zajął 3 miejsce!-powiedział Severin.
-Gratuluję Karl-powiedziałaś i przytuliłaś go.
-Jedziemy-powiedział Severin.
Złapał Cię za ramię i pomógł wstać.
Wyszliście z domku i pojechaliście do szpitala, ale nikt nie zauważył stojącego Andreasa w kącie domku...

"Choć dłonie drżą
Podnoszę miecz 
Pewność jest dla tych co myślą mniej"


*

Zakochana? W nim?  
Nie, mimo że nie czułeś do niej czegoś innego niż podekscytowanie i pożądanie.
Poczułeś się urażony, po raz pierwszy to kobieta cię pozostawia po spędzonej razem nocy.
Zawsze to ty byłeś tym ,żigolakiem.
Pełno kobiet wokół ciebie, żadna cię nie zostawiła to ty przebierałeś w nich.
Ona była inna, taka skryta nieśmiała.
Nigdy żadna nie zostawiła Cię dla innego.
Dla innego Faceta.
Zawsze to ty zostawiałeś dla innej.Byłeś pewny że jesteś za przystojny by kobiety się tobą bawiły.
A tak właśnie się czułeś.
Teraz wiesz jak się czują kobiety, które zostawiasz.
Gdy usłyszałeś jak mówi troskliwie o Stefanie , jak się o niego martwi, byłeś zazdrosny.
Uraziła twoją męską dumę.
Byłeś pewny że po waszej nocy , będzie chciała więcej.
A ona nawet na ciebie nie spojrzała.
Czyżby jej się nie podobało?
Nie przecież Wellinger  jest najlepszy w te klocki.
Teraz ty musisz urazi jej dumę.

*

Nie musisz o tym myśleć, nie musisz, nie możesz.
To zbyt bolesne.
A co jeśli trzeba powiedzieć.
Ale na pewno nie teraz, kiedy leży w szpitalu, nie możesz go denerwować.
Jak by zareagował? Co by powiedział? Wybaczył by ?
Nie wiesz i to właśnie tego boisz się najbardziej.
Chciałabyś teraz tam być , przytulic go.
I choć wiesz że dzieli Cię od niego tylko kilkadziesiąt metrów i że niedługo go zobaczysz, jest w tobie tęsknota i pożądanie widoku jego uśmiechu i czekoladowych oczów.
Czy to właśnie jest miłość ?
Ciągła tęsknota i potrzeba obecności kochanej osoby?
Pomału dojechaliście.
Wiatr poszamotał twoje włosy, znowu masz wejść do miejsca cierpienia, le robisz to dla niego.
Zobaczyłaś go przez szybę i łzy znowu pojawiły się w twoich oczach.
Wbiegłaś do sali i złapałaś go za rękę.
Był przytomny uśmiechał się do się do ciebie.
-Dlaczego mi to zrobiłeś dlaczego-załkałaś cichym, delikatnym głosikiem.
-Nic mi nie jest jadę dalej na konkursy.Fakt odpuszczę sobie drużynówkę, ale wszystko jest w porządku.-powiedział.
Mimo wszystko rozpłakałaś się na dobre , poczułaś jak podnosi się lekko na dłoniach,
Bierze twoją twarz w dłonie:
-Nie płacz, kocham Cię-i pocałował, najpiękniej jak potrafił.


Nie myślałyście chyba że uśmiercę Stefcia?? Jakiś mały dreszczyk emocji musiał być.Komu brakowało Andiego? Pozdrowienia :)

NOWY BLOG co prawda zacznę tam blogować dopiero po zakończeniu bloga o Kocie, ale są już główne postacie i wstęp. Mam nadzieję że mimo innej tematyki będziecie czytać?


  







niedziela, 26 października 2014

10"Wszystko zniosę ale nie tą stratę.."


Normalność?
Kiedyś była dla ciebie czymś nie potrzebnym, chciałaś być inna.
A teraz nic innego nie potrzebujesz  tylko jej, tej stabilności.
Wiesz którego kochasz , z którym coś naprawdę cię łączy, ale czy on cię zrozumie?
Twój błąd popełniony pod wpływem chwili.
Nie wiesz. 
I to tylko ta niepewność cię powstrzymuje.
Tak bardzo go kochasz, chcesz być z nim zawsze , by pieścił , tulił ,całował.
By był zawsze gdy go potrzebujesz, chcesz czuć jego obecność.
-Hej kochana- usłyszałaś za plecami, cichy delikatny głos , blondynki.
-A ty co tu robisz? Od dwóch dni , cię nie widziałam-powiedziałaś z pretensją w głosie , obracają się na pięcie. Dwa dni temu zniknęła z drzwiami pokoju Richarda , nie wnikałaś co się tam działo , bo przecież konkurs jest dzisiaj,może będziesz w końcu ciocią jakiegoś szkraba, a jaka była by przyjemność trzymać na rękach małego Rysia z tą seksowną grzywką.
-A co mi nie wolno! Zakochałam się Kaja rozumiesz!?-wypowiedziała to z taką dumą o jakiej ty marzyłaś od dawna.
-Rozumiem i to bardzo dobrze. To co może mała sesja? -zaproponowałaś przyjaciółce, musiałaś chwile odpocząć od nich.
-Jasne pod skocznią za 0,5h ?-zapytała.
Odeszłaś w stronę hotelu by zabrać swój sprzęt. Zapomnisz choć na chwile, nie chciałaś przecież wiele.
Spokoju i wytchnienia, chwili z najlepszą przyjaciółką.Oddania się obiektywowi twojej ukochanej lustrzanki, jedynej rzeczy , która potrzebowała Ciebie tak samo jak ty jej.
Tak jak tlen jest potrzebny ludziom, tak ona jest potrzebna tobie.
Nie to nie jest tak , że ty nie potrzebujesz tlenu, ty potrzebujesz tlenu czystego, bez zapachu ich cudownych perfum , bez ich ciepłego oddechu.
Chłodnego powiewu na twarzy i samotności.

Say something, I'm giving up on you.
I'll be the one, if you want me to.
Anywhere, I would've followed you.
Say something, I'm giving up on you.

*

-Ej , uśmiechnij się szerzej i stań lekko w prawo-powiedziałaś Julce.
-Ej a w tej twojej szkole nie uczyli Cię że najlepsze zdjęcia wychodzą z zaskoczenia i naturalnie ustawione?-zapytała, uniosłaś dłonie w geście poddania się i ponownie schowałaś się za aparatem.
-Jak chcesz.-odpowiedziałaś i zaczęłaś robi zdjęcia , jedno , drugie i tak po kolei. Zauważyłaś że Julka zaczęła by coraz bardziej odważna w swoich pozach.
-Ej , a ty te zdjęcia chcesz powiesić Richardowi nad łóżkiem?-zapytałaś śmiejąc się do przyjaciółki.
-No oczywiście , w Polsce jestem rzadko , a tu takie piękne widoki..-rozmarzyła się blondynka.
-Tylko że by nie było poczętych w Polsce małych Ryśków.-zasugerowałaś, lecz ta tylko postukała się w czoło. Obie wybuchnęłyście śmiechem.
Pożegnaliście się w każda poszła w swoją stronę , bo tak jakby ona już nie mieszkała już w moim pokoju.
Byc zakochaną?
Cudowne uczucie, unosi cię ponad chmury, pozwala otworzyć się na szczęście.
Te kilka chwil z ukochaną osobą stają się ważniejsze od oddychania.
Chcesz przebywa tylko z nią, dotykać jej ciała, łączyć swoje oddechy, uśmiechać się do siebie.
Bezinteresownie wywoływać uśmiech na  jego twarzy.
Miłość damsko-męska jest inna od miłości rodzicielskiej, stwarza tęsknotę inną od tej rodzinnej.
Tworzy pożądanie dwóch ciał i uzależnia.


 *

-Stefan na belkę-usłyszałeś głos za sobą , który wyrwał cię z zamyśleń, znowu myślałeś o niej.
-Co co? Aha już-pokiwałeś głową i usiadłeś na belce, swój wzrok wytężyłeś w Pointnera, czekałeś na znak do odlotu.
Delikatny ruch chorągiewką , mocne odepchniecie , głowa w dół , szybko dojechałeś do progu.Mocno się wybiłeś , oddałeś swój los Bogu , a mimo to ciągle myślałeś o niej.
Co z tego że jeden gwałtowny podmuch wiatru, mógł zamknąć twoje życie.
To właśnie jest miłość.
Bezustanna tęsknota za drugą osobą i ta potrzeba dotyku innej istoty.
Istoty kochającej miłością bezwarunkową , taką samą jaką ty darzysz ją, wiedziałeś że ona czuje to samo.
Wylądowałeś, spokojnie dojechałeś do bramki , odpiąłeś narty.
Wynik zadowalający jak na trening, który i tak nie ma znaczenia,bo w konkursie jeden powiew wiatru , zbyt płaskie wybicie i chociażby spóźniony wyskok z progu o 0,01 sekundy przekreśla twoje szanse.
Spojrzałeś na trybuny jej nie było, może już poszła? Może jest w domku Niemców?
Chciałeś by podeszła teraz do ciebie.
Przytuliła, pogratulowała szepcząc do Ci do ucha.
Chciałeś znów zatopi się w jej malinowych wargach , przygryźć je delikatnie tak by nie zadać  jej bólu.
Chciałeś ją chronić przed światem by zawsze była w twych ramionach.
Budzić się przy jej uśmiechu, zasypiać głaszcząc ją po głowie.
Słyszeć jej śmiech co dnia , całować.
Mówić kocham.
Wszystko było ważne, ale ona najważniejsza.

Give me love like her 
'Cause lately I've been waking up alone 
Paint splattered tear drops on my shirt
Told you I'd let them go
And that I'll fight my corner
Maybe tonight I'll call ya
After my blood turns into alcohol
No, I just wanna hold ya

      
*
-Świetne to zdjęcie.Ej Kraus zobacz wyszłeś tu jakbyś się topił-zauważył Freud, Marinus podszedł do nas , popatrzył na zdjęcie po czym powiedział.
-Weś się czasem puknij w ten łeb mój przyjacielu. Kaja pokaż jakieś zdjęcie Severina.-przesunęłaś zdjęcia, po czym znalazłaś zdjęcie Freunda i pokazałaś im.
-Ej a ty co jakąś laskę zobaczyłeś na dole, że tak oczy wyszczerzyłeś-powiedział dusząc się ze śmiechu.
-No w Polsce są piękne kobiety. Prawda Kaja?-zapytał , lekko obróciłaś głowę w stronę Severina.
-Nie zwracam uwagi na kobiety, po prostu nie nie podniecają.-oznajmiłaś chłopakom. 
Zdezorientowany Geiger pokiwał głową po czym wyszedł z domku zaopatrzony w narty i kask.
-My też już idziemy seria próbna zaraz się zaczyna.-powiedział Kraus
Zrezygnowałaś z serii próbnej .
Poszłaś się przewietrzyć.
Musiałaś przemyśleć kilka spraw, starałaś się unikać Stefana.Osoby, którą kochasz.
Bałaś się mu spojrzeć w oczy, bałaś się przyznać ,że musiałaś się przespać z Wellingerem, by zrozumieć kogo kochasz.
Ale kochasz tylko jego i tylko z nim chcesz  być, ale co Wellim?
Przecież musi coś do ciebie czuć skoro zaciągnął cię do łóżka.
Jest dla ciebie ważny.
Zawsze będzie , ale Stefan jest ważniejszy.
-Kaja , Kaja szybko Stefan miał wypadek-kilka słów wypowiedzianych przez Thomasa ,a ty już biegłaś w stronę skoczni
*


I tak o to z rozterek miłosnych , przechodzimy w tragizm. Tak wiem powinnam kończy tego bloga, a ja wymyślam kolejne przygody bohaterów.Ale nie byłabym sobą gdyby tak  nie było.Buziaki:*
Pamiętajcie o komentowaniu:P     


  

środa, 24 września 2014

09"O wielkiej miłości i jeszcze większej zazdrości"


"Tam gdzie nikt nas już nie znajdzie
Będziesz patrzył tylko na mnie
Pójdę z tobą na piechotę
Jeśli masz na to ochotę"

Pamiętasz jak przytulałeś mnie , kiedy nikt nie patrzył?
Jak całowałeś po szyi , szeptałeś do ucha słodkie słówka?
Ja pamiętam.
A ty? 
Pewnie tak , ale ja nie pozwoliłaś sobie tego okazać nie pozwoliłaś powrócić do tamtych czasów.
Nie powaliłaś powtórzyć tych pieszczot , które tak sprawiły ci przyjemność.
Czułaś się taka inna , inna od reszty świata,
Chciałaś być kochaną i dawać miłość.
Ale nic na siłę, jeśli nie z nim to z drugim.
Tak zawsze powtarzała Ci mama , mądre stwierdzenie.
Chyba tylko dla tej co ma jednego przy sobie.
A ty masz dwóch , dwóch przystojnych mężczyzn , właśnie mężczyzn nie chłopców.
A może to właśnie jest to ?
Potrzebujesz mężczyzny , który będzie kochał , dbał.
Taki który będzie dbał o to byś była bezpieczna.
Potrzebowałaś odpoczynku , świeżego powietrza , a nie takiego w którym wyczuwasz na każdym kroku ich perfumy.  
    Takie słodkie , kuszące , a wręcz podniecające.
-Kaja , poczekaj! Zaczekaj!-usłyszałaś głos Stefana, odruchowo zatrzymałaś się i obróciłaś głowę w jego stronę. Poczułaś jego dłoń na swojej tali,przyciągnął cię do siebie i mocno zaciągnął się  zapachem twoim włosów.
-Tęskniłem-powiedział czule do twojego ucha , odruchowo zamknęłaś oczy , poczułaś motyle w brzuchu.
-Stefan..-zaczęłaś , lecz on przerwał Ci , przykładając palec do twych ust.
-Ciii , nie chcę wiedzieć dlaczego nie przyszłaś.-powiedział wtulony w twoje włosy , obdarzając Cię słodkim pocałunkiem w czoło.
-Ale..-próbowałaś coś powiedzieć lecz on skutecznie ci to utrudniał.
-Cii , teraz to się nie liczy.-powiedział odgarniając twoje włosy z twarzy-Teraz liczysz się tylko ty.-pocałował cię namiętnie , ty nic nie mówiąc oddawałaś pocałunki.
Było ci cholernie dobrze ....tak dobrze...jak nigdy.
Lepiej niż...tak lepiej niż z Wellingerem.
Dlaczego?
Proste to jego kochasz , teraz to wiesz.
On jest tym jedyny.
Stefan , który teraz trzyma Cię w ramionach.
Potrzebowałaś go zawsze , w tedy tam w Austrii i w tedy kiedy starałaś się o nim zapomnieć.
Mogłaś tak tkwić przy nim do końca życia.
Ale on nadal nie wie że ...że ty to zrobiłaś i to nie z nim.
Jak zareaguje?
Nie chciałaś go znowu stracić.
Ale jak zareaguje Andi kiedy dowie się , że go wykorzystałaś.
Zaraz nic mu nie obiecałaś , to była słabość , która już nigdy się nie powtórzy.
Byłaś tego pewna.
-Muszę iść widzimy się na konkursie -powiedział wypuszczając cię z swych ramion.
Odszedł śledziłaś jego każdy ruch.
Coś nie dawało Ci jednak spokoju.
Twoje sumienie.

*

"-Dlaczego to zrobiłeś?
-Co?
-Dlaczego zawróciłeś mi w głowie?"

Od samego początku wiedziałeś dlaczego ona.
Nieskazitelna , delikatna , słodka, wrażliwa , nieśmiała.
Takie lubiłeś , wiedziałeś , że prędzej czy później ją zaliczysz.
Ale ona była inna , owszem podniecała Cię , na każdy jej widok twój testosteron nie mógł się opanować.
To nie jest tak że myślałeś tylko o tym by ją przelecieć.
Chciałeś spróbować stworzyć z nią  coś wielkiego i trwałego.
Tak naprawdę dopiero teraz gdy ochłonąłeś zdałeś sobie sprawę , że to nie miłość to coś innego , ale coś przez co nie mogłeś o niej zapomnieć.
Wiesz , że będziesz o nią walczył , jest bardzo ważna.
Chcesz z nią być bo istnieje coś  co was łączy.
Nie oddasz jej Stefanowi , to wiesz.
Dlaczego jej nie oddasz?
Przecież wiesz , że ona go kocha , a on ją.
Proste takiej kobiety oddać nie można.
Mimo , że czujesz że to jeszcze nie jest miłość , to wiesz,że kiedyś ona się pojawi i zmieni cię na lepsze.
Ale miłość to nie tylko trzymanie za rękę i świadczenie usług seksualnych, to także przyjaźń , w której pozwalasz sobie na pocałunek w usta i oparcie drugiej osoby wiedząc że zawsze pomoże nawet , gdy to uczucie się wypali.
Szedłeś powoli przez park , wiedziałeś , że ona tam jest chciałeś się z nią spotkać.
Porozmawiać o tym co się wydarzyło.
Nagle zatrzymałeś się.
Zobaczyłeś coś co uderzyło w ciebie.
Ona była tam, ale nie sama.
Była wtulona w Stefana.
Była taka spokojna, widziałeś jak delikatny uśmiech wkradł się na jej twarz.
Czy była taka szczęśliwa przy tobie?
Nie wiesz , nie skupiałeś się na niej , skupiałeś się na tym by tobie było dobrze.
Mimo wszystko zabolało.

Ty jesteś obrazem doskonale niebieskim
Opalającym się pod księżycem
Gwiazdy świecą jak twoje oświetlone kości
Pierwszy pocałunek jak narkotyk 
Pod twoim wpływem
Zabierz mnie, ty jesteś magią w moich żyłach
To musi być miłość


*

 Kochasz ją całym sercem , tak ją nie inną ją.
]Twój promyczek na ziemi , twoje własne światło wytwarzane tylko dla ciebie.
Jej mowa była dla ciebie jak najpiękniejszy śpiew.
Czułeś się jakbyś miał przy niej odlecieć.
Kiedy trzymałeś ją w  ramionach czułeś się jakby zatrzymał się świat , nie było ludzi nie było czegoś takiego jak "Ziemia".
Teraz My!
Powtarzałeś sobie w podświadomości.
Wiesz, że nie jeden ma na nią ochotę.
Taki Andreas , wiesz że mu się podoba.
Wiesz że wtedy była z nim , że nie przyszła bo zatrzymał ją on , chciałeś znać prawdę , ale cholernie się jej bałeś.
Dlatego nie pozwoliłeś jej by powiedziała ci to.
Skąd wiesz że była z nim.
Wtedy na ławce widziałeś go z daleka przysłuchiwał się wam. Coś knuł. 
Nie oddasz jej mu.
Była twoja.
Była twoim złotem i żaden jego odłamek nie oddasz Welliemu.


Polacy mistrzami świata !! Boże wszystko mamy , tylko Ci nasi piłkarze ale to nic oni też kiedyś będą mistrzami! Jest jakiś przełom w tym rozdziale ciekawe tylko która zgadnie jaki wątek w tym ukryłam.
Dziękuje za ponad 5000 wyświetleń jesteście wspaniałe. 




  

czwartek, 21 sierpnia 2014

08"O tym jak rozpętałaś wojnę Niemiecko-Austryjacką"



Obudziłaś się rano , na jego ramieniu.
Przeciągnęłaś się leniwie , spojrzałaś w stronę śpiącego chłopaka.
Nie wiesz dlaczego ale miałaś nadzieję , że ujrzysz tam Stefana.
Tak, tego Stefana któremu obiecałaś , że przyjdziesz.
A ty co zrobiłaś?
Przespałaś się Andreasem.  
Ale przecież każdy ma prawo do błędu, ale czy do takiego , którego żałowałabyś do końca życia.
Wtedy , gdy byłaś prawie pewna czego chcesz, zrobiłaś coś przez co masz mętlik w głowie.
Którego kochasz?
Który jest najważniejszy?
Delikatnie wstałaś z łóżka tak by go nie obudzić?
Do treningu jest jeszcze trochę czasu.
Poszłaś do łazienki by wziąć prysznic , by zmyć z siebie problemy,
Choć na chwile , ale ta chwila zapomnienia zdarzała Ci się coraz częściej , nie umiałaś temu zaradzić.
Przecież zawsze ci powtarzano , że problemy się rozwiązuje.
Al kiedy ty nie wiesz jak.
Nie ty wiesz jak.
Wystarczy powiedzieć jednemu ,że kochasz drugiego.
Ale któremu to powiedzieć?
Nie jesteś pewna swoich uczuć.
Czy jesteś pewna , że kochasz któregoś z nich ?

 Milczenie zabija we mnie ból
Słyszysz? Czy mnie widzisz?
Obiecuje, sprawia, że stajesz się
Obiektem bez blasku
Tak płakałam, myślałam o Tobie
Utopiłam niebo w falach, falach
Wszystkie moje żale, moja historia
Odzwierciadlały mnie
Jestem niczym, jestem nikim
Cały mój ból jak królestwo
Jedyna obrona więzi mnie
Ujrzeć światło między prętami
Zobaczyć jak niebo jest piękne
Usłysz jak brzmi mój głos (brzmi)?
*

Miałeś wybór?
Nie , nie miałeś.
Musiałeś wrócić do hotelu inaczej spałbyś na ławce przed skocznią.
Ale dla niej mógłbyś spać nawet na chodniku przy drodze szybkiego ruchu.
Byle tylko przyszła i przytuliła cię i powiedziała że kocha.
Dlaczego nie przyszła.
Chciałeś pójść tam do niej w nocy, by sprawdzić czy nic jej nie jest.
Nawet podszedłeś  do jej drzwi  i usłyszałeś jej miarowy oddech.
Poszedłeś do siebie.
Ale nie mogłeś zasnąć i nie, nie utrudniał Ci to Morgi , który okropnie chrapał ,ale ta myśl , że ona nie przyszła.
Może jest ktoś jeszcze oprócz ciebie?
Wiesz jedno będziesz walczyć.
Nawet jeśli mógłbyś polegnąć. 
Polegniesz dla niej.

*
 Co to jest za dziewczyna, czy ktoś podpowie mi?
Gdy ciało swe wygina - miód malina!
I nie ma drugiej takiej, co ciało takie ma.
Nie mogę się powstrzymać - miód malina!
 
*

Obudziłeś się z uśmiechem na ustach.
Usłyszałeś wodę w łazience wiedziałeś , że to ona tam jest.
Dlaczego to zrobiłeś?
Poczułeś coś , co podnieciło cię do granic możliwości.
Była taka piękna i  nieskazitelna.
Zakochałeś się bez pamięci.
Nie panowałeś nad tym co robisz , po prostu  raz poczułeś jej usta i nie mogłeś przestać.
Ona nie wyrywała się , stwierdziłeś że też tego pragnie.
Jej dotyk wywoływał na twojej twarzy uśmiech.
Jest jeszcze Stefan.
Skąd wiesz?
Gdy zasnęła , ty wpatrywałeś się jeszcze w nią.
Przez sen wypowiadała dziwne zdania "Nie Stefan zaczekaj!", "Stefan ja , ja cię,,,"
Ostatniego nie dokończyła.
Wiedziałeś , że będziesz walczył.
Nie oddasz jej tak łatwo.
Ale czy możesz ją oddać kiedy ona nawet nie jest twoja?

*

Słyszałem odgłosy wydobywające się z pokoju obok , ale czy mówić o tym Stefanowi?
On jest w niej zakochany , nie śpi po nocach.
To by go załamało.
Bo na pewno Wellinger nie poszedł tam pobawić się w z nią och i ach.
To babiarz cholerny.
Zabawił się już jedną fotografką kadrową.
Przez cały sezon wmawiał jej że ją kocha , a tak naprawdę rzucił ją w Planicy na koniec sezonu.
Był z nią tylko dla seksu.
A nie patrząc była bardzo atrakcyjną dziewczyną.
Załamała się biedna , płakała tak głośno że z daleka było słychać.
Na lato nie pojawiła się na zgrupowaniu i głos  po niej zaginął.
Dlatego pojawiła się Kaja...

Krótki ekspresowy rozdział ostatni na wakacjach.:( Czy tylko mnie te wakacje tak szybko zleciały? 
Pozdrawiam :)

 
 



wtorek, 5 sierpnia 2014

07 "Potrzebujemy czasu, tak MY potrzebujemy"


2 dni później.

Dojechaliśmy do Wisły.
Uwielbiasz to miejsce tu zawsze jest ta atmosfera.
Czasami zazdrościłaś Polakom , tego uśmiechu tej zabawy , która zawsze w Wiśle panuje.
Przykładem jest taki Żyła , bo czy jest dobrze , czy jest źle Piter zawsze śmieje się.
No i przystojni są.
Siedziałaś obok Stefana na ławce , czułaś jego spojrzenie na sobie , lecz ty umiejętnie go omijałaś.
Nie potrafiłaś spojrzeć mu w oczy , po tym co zrobiłaś/
Ale co ty zrobiłaś?
Dlaczego masz wyrzuty sumienia.?
Przecież nie byliście już razem, a ty mogłaś ułożyć swoje życie po swojemu.
Ale coś jeszcze do niego czujesz , nie zaprzeczysz.
Jest ważny , ale czy najważniejszy?
Czy wyobrażasz sobie życie bez niego , bez jego głosu , bez jego dotyku.
Nie.
Ten czas bez niego był dla ciebie udręką.
Więc dlaczego gdy widzisz Andiego , czujesz ekscytacje i podniecenie?
Może to tylko pożądanie.
Twoje ciało wariuje , a ty jesteś jak w transie , na chwile zapominasz o Stefku.
Ale tylko na chwile.
-Dlaczego mnie unikasz?-zapytał, dreszcz przeszedł twoje ciało.
-Nie ciebie , twojego wzroku.-odpowiadasz , po raz pierwszy podnosząc swój wzrok na niego.
-Miło-odpowiedział sarkastycznie.
-Jak Ci się tu podoba-zapytałaś odciągając was od uciążliwego tematu.
-Uwielbiam tu przyjeżdżać , tylko tu jest ten market gdzie mogę kupić płyn do naczyń z moim nazwiskiem zawsze jak tu jestem to kupuje zapas.-powiedział , popatrzyłaś na niego dziwnym wzrokiem , a on wybuchł śmiechem i pokazał ci zdjęcie na telefonie.
   
-Wariat-stwierdziłaś
-Ale twój-stwierdził a ty chciałaś odejść , ale on złapał Cię za rękę.
-Poczekaj spotkaj się ze mną tu dziś wieczorem o 19:00 proszę-wyczułaś desperację w jego głosie.
-Dobrze-powiedziałaś po czym odeszłaś.

*
Teraz byłaś w pokoju , niby razem z Julką ale tak jakby was tam nie było.
Cisza ogarnęła was,a w sumie to Ciebie , ona siedziała z telefonem w ręku i odpisywała na sms-y.
-Co Richi?-zapytałam z głupim uśmieszkiem , musiałaś zapomnieć na chwile.
-Może-odpowiedziała,
-No nie drocz się , gadaj co tam u was?-zadałaś pytanie.
-Jakich was?-nadal się z tobą droczyła , nie czekałaś długo , chwyciłaś poduszkę w dłoń w rzuciłaś w nią.

Nie czekała długo szybko Ci oddała,
i tak oto z głupiej zabawy wyszła jeszcze głupsza , zaczęłyście się  bi poduszkami jak szalone.
Jak za dawnych czasów.
-Dobra już koniec-powiedziała zdyszana Julia.
-To co powiesz mi?-zapytałaś z nadzieją w głosie i popatrzyłaś na przyjaciółkę.
-No więc ja i on...too-zaczęła, ale nie dokończyła.
-Co?-zapytałaś zniecierpliwiona.
-COŚ!-wykrzyczała , a ty skoczyłaś na nią.
-COŚ !!! AAAAAAAA kochana gratuluje!-pisnęłaś jak małe dziecko.
-A tobie co ?-zapytała , gdy zobaczyła że mina mi zesmutniała.
-Nic mam pytanie. Brunet czy Blondyn?-zapytałaś
-Brunet-powiedziała bez wahania.
-Dzięki.-powiedziałaś.
Dlaczego wszystko wskazywało  na STEFCIA ? Przeznaczenie ?
-Dobra idę do Ryśka-powiedziała.

*

Leżałaś na łóżku z laptopem przeglądałaś zdjęcia, gdy usłyszałaś pukanie do drzwi,
Poszłaś otworzyć drzwi , ale nie zdążyłaś wypowiedzieć ani jednego słowa.
Andreas mocno przyciąga Cię do siebie i zachłannie całuje.
Dziwne.
Nie wyrywasz się z mocnego uścisku , odwzajemniasz pocałunek.
Popycha Cię na łóżko , i odchodzi zamknąc drzwi na klucz.
Wpatrujesz się w jego ciało , pożądanie pożera cię od środka.
Zagryzasz dolną wargę.
Wraca.
Kładzie się obok ciebie, kładzie ręce na twych biodrach i przejmuje nad tobą kontrole.
Znowu Cię całuje.
Pomału ściągną twoją bluzkę.
Pięści cię swoimi dłońmi , a ty dostajesz dreszczy , przymykasz lekko oczy i wzdychasz.
Chcesz więcej.
Szybko zdjął z ciebie resztę ubrania , nie czekał długo , doprowadził cię na szczyt.
Nie myślałaś , tylko cichutko wypowiadałaś jego imię.
A wiesz , która była godzina?
19:17.
Gdzie teraz powinnaś być?
Ze Stefanem.
Powiedzieć mu że go kochasz.
A gdzie jesteś?
W łóżku z Andim , który zasną obok Ciebie.
Zapomniałaś tak po prostu , zapomniałaś.

*

Czekałeś już od kilkudziesięciu minut.
Nie zjawiała się?
Poczułeś ukucie w sercu ,a mimo to w twojej głowie była nadzieja , że jeszcze przyjdzie.
Że przyjdzie powie że kocha.
Tak bardzo jej potrzebowałeś, była wszystkim.
A może Cię nie kocha?
Może daje Ci tylko złudną nadzieje?

I tak moje kochane potoczyły się sprawy co myślicie kogo wybierze?
Nie wiem czy tylko mnie tak zasmuciło to że już pół wakacji minęło.
Jesteśmy już blisko końca tego bloga , ale jeszcze trochę to pociągnę nie martwcie się , jest bliżej niż dalej :)
Pozdrawiam :)


wtorek, 22 lipca 2014

06"Emocje, o których ciężko zapomnieć"

Biegłaś korytarzem , by jak najszybciej znaleźć się w swoim pokoju i uronić łzy.
Choć tak naprawdę nie wiesz dlaczego.
Pocałowałaś obiekt swoich westchnień.
Kogoś , o kim rozmyślałaś przez ostatnie dni, kto skradł twoje myśli.
A mimo to płaczesz.
Płaczesz , wylewasz swoje łzy w poduszkę.
Co się dzieje?
Zastanawiasz się jak to możliwe , że teraz myślisz o Stefanie.
Teraz kiedy dałaś nadzieje Andreasowi , dlaczego wcześniej o nim nie myślałaś.
Dlaczego gdy wszystko sobie ułożyłaś , życie wali się przez mężczyzn ?
Ale żeby to przez jednego! A to przez 2 !
Zawsze marzyłaś by ktoś trzymał Cię w ramionach , dawał ciepło kiedy chłód przejdzie po twoim ciele.
By obdarzał pocałunkami twoją twarz i szyje , by szeptał do ucha miłe słowa , głaskał po policzku.
A kiedy to jest tak blisko , ty nie wiesz którego wybrać.
Andreas.
Tańcząc z nim poczułaś przyjemne ciepło w podbrzuszu , przyjemny dreszcz na ciele.
Jego dotyk ukajał strach w tobie.
Jego wargi ożywiły twoje emocje , sama musiałaś przyznać , że coś do niego czujesz.
Już nie ukrywałaś przed sobą , że jest ważny dla Ciebie , ze znaczy coś więcej , a może to tylko pożądanie , które przeszywa twoje ciało , na jego widok?
A Stefan?
Słodki , nie winnny , uroczy  pociągający. Ale nie tak jak kiedyś.
Nie wiedziałaś czy tak jest  czy wmówiłaś to sobie , gdy próbowałaś zapomnieć.
Skradł twoje myśli.
Tajemniczy brunet , który swoją romantycznością pobudzał w tobie emocje , przyjemne dreszcze.
Był twoją pierwszą miłością , ale nie chciałaś niszczyć mu życia , chciałaś by oddał się karierze, wiedziałaś jak to dla niego ważne.
A może to ty byłaś dla niego najważniejsza , może tylko ty się liczyłaś?
Może gdybyś wtedy dała nadzieje temu uczuciu , może to trwało by do dziś.
Zasnęłaś , koniec tych wrażeń na dziś , jutro znów wrócą problemy , nowe zmartwienia , nowy dzień.

*

 Kiedy obudziłaś się rano , przez chwile o niczym nie pamiętałaś, tak jakby nie było problemów.
Tak jakby wszyscy zniknęli.
Wszyscy mężczyźni , jesteś tylko ty i Julka.
A jedynym mężczyzną w tym czasie był zeskok skoczni.
Marzyłaś by rzucić się w dół o wszystkim zapomnieć  by zatonąć w objęciach twojego ukochanego...
By zatonąć w objęciach śniegu.
Pamiętałaś jak jako dziecko  kładłaś się na nim , a jego chłód łagodził każde zmartwienie.
Zamrażał każdą łzę , gdy poznawałaś okrutne oblicze życia.
Był twoim przyjacielem , który topił się i przychodził raz w roku , byś uczyła dawać sobie radę , byś stawiała czoło każdemu problemowi.
Był jedynym osobnikiem męskim , który nigdy Cię nie skrzywdził.

*

Leżałeś w łóżku , drażniły Cię hałasy wydobywające się z sąsiedniego pokoju.
Jakaś dzika muzyka i śmiechy.
Normalnie by Cię to nie zdziwiło , w końcu ten pokój zamieszkiwali Niemcy.
Ale gdy usłyszałeś znajomy śmiech , momentalnie podniosłeś się z łóżka.
To był jej głos.
Jej twojej ukochanej.
Wspomnienia wróciły , te piękne z jej pobytu w Austrii.
Ten magiczny pocałunek.
Smak jej ust  dotyk jej dłoni , oddech na twojej szyi.
\Tak bardzo Ci tego brakowało , chciałeś by wróciła  bo wciąż nie wybaczyłem sobie tego , że pozwoliłem jej odejść.
Że uszanowałeś jej wybór , zamiast walczyć  nie dać jej odejść ty prostu się odsunąłem, myśląc że potrzebuje czasu i spokoju by rozwijać się w kierunku fotografii.
Przez ten czas tęskniłeś,na początku dzwoniła i ja też ale potem to znikło , a twoja miłość nie.
Sądziłeś , że zapomnisz.
Ale jak można zapomnieć o wielkiej miłości?
Właśnie.
Nie można.
-Ej stary co jest -zapytał Morgi , który zauważył twoje zdenerwowanie.
-Miłość-stwierdziłeś , kładąc głowę, na poduszkę.
-Czyli to co zawsze -stwierdził. Obróciłeś się w jego stronę.-Wiesz , że ponad 60 % problemów świata to miłość-powiedział , tak on wie jak pocieszyć kumpla.
-Dzięki-powiedziałem.
-Stary jeśli to , to myślę to walcz o nią , prawdziwa miłość jest po to by się nią cieszyć całe życie , a nie żałować , że nic się nie zrobiło.-to jest to , pomyślałeś.

Zostawiłam wszystko, ale nie wiń mnie
Musiałam odejść, już nie byłam sobą
Upadłam tak nisko
Że nikt mnie nie widzi
Zniknęłam w anonimowości
Zwalczyłam pustkę i chłód, chłód
Chciałabym wrócić, nie wrócę tam
Chciałabym wrócić.

Wróciłam z krótkim rozdziałem , znowu. Ale mam nadzieję że się podobało, już w następnym rozdziale będzie przełom , więc czekajcie. Buziaki :*


czwartek, 19 czerwca 2014

Koniec ?

Pewnie myślicie soobie , dlaczego ona nie dodaje nowych rozdziałów?  Ale ja poprostu straciłam wiarę w to źe to opowiadanie ktoś czyta , może oprócz jednej czytelniczki, kiedy jest prawie 4 tys. Wyświetleń, pod rozdziałem jest 1 komentarz. A pprzecież po prologiem było ich ponad 10. W mojej głowie pojawia się pytanie czy warto ? Nie wiem. Wiem tylko tyle że od teraz nastepuje tymczasowy koniec. Co to oznacza ?  Rozdział y nie będą się pojawiać przez  nieokreślony.
Przepraszam jeśli kogoś zawiodłam.  NIKA .

czwartek, 5 czerwca 2014

05 "Jeśli to jest miłość wszystko prawdą będzie"

Opowiadała ci o wszystkim , o ludziach o zdarzeniach, w twojej miejscowości , lecz ty tak naprawdę nie słuchałaś , myślami byłaś , gdzie indziej ,  nie przy aparacie , który robił zdjęcia jakby zaczarowany. Owszem swój wzrok utrzymywałaś na nim ale twoją głowę zaprzątał pewien blondyn , a ty nie mogłaś nic z tym zrobić.A może nie chciałaś nic z tym robić? Może chciałaś myśleć o nim , marzyć? Czułaś  się przy nim jakoś inaczej , mimo ,że nigdy nie rozmawialiście  sam na sam , mimo że znasz go od  kilku dni , to wasz wzrok splata się ukradkiem , gdy próbujesz zaspokoić swoją pokusę widoku jego.Serce zaczyna bić ci szybciej na jedno słowo wypowiedziane jego słodkim głosem.
Już to kiedyś czułaś , gdy przytulał Cię , gdy szeptał miłe słowa do ucha , gdy niby przypadkiem skradał ci pocałunki , ale to wtedy nie był ten blondyn , a Stefan.
Wiedziałaś , że coś do ciebie czuje , i ty też dałaś się w to porwać.
Ale później wyjechałaś, zostawiając go bez słowa , które wtedy wypełnisięało twoje serce, nie powiedziałaś mu że go kochasz , a tak bardzo chciałaś, ale wiedziałaś że teraz ważna jest kariera ,i wyjechałaś nie zostawiając jemu i sobie cienia nadziei.
Wmówiłaś sobie że musisz zapomnieć , że nie w głowie mu teraz miłość , a skoki , a ty mu będziesz tylko przeszkadzać, może gdybyś była tam na miejscu wszystko było by łatwiejsze a tak odległość jaka was dzieliła łączyła by się z ogromną tęsknotą za ukochaną osobą.
Owszem tęskniłaś za nim , ale wmówiłaś sobie że gdybyś wyjawiła mu swoje uczucia była by jeszcze większa.
I tak minął rok.
Długi rok przez który starałaś się zapomnieć, po jakimś czasie nawet urwałaś z nim kontakt.
Pomogło.
Ale tylko na jakiś czas , na czas dopóki znów go nie zobaczyłaś.
Nie byłaś pewna co do swoich uczuć , chciałaś wyłączyć swoje myślenie i chodź na chwile zapomnieć o miłości.
Z transu rozmyśleń wyrwał cię głos Majki , która zdaje się zauważyła , że od dłuższego czasu jej nie słuchasz.
-Ej Kaja wszystko dobrze ?-zapytała ,łupi
przeniosłaś swój wzrok z ekranu aparatu, teraz patrzyłaś jej prosto w oczy , wiedziałaś że musisz jej powiedzieć , że nie utrzymasz tego w tajemnicy.
-Nie nic-zaprzeczyłaś igrając tym samym ze swoim sercem , dlaczego jej nie powiedziałaś ?
Sama tego nie wiesz może bałaś się wyśmiania , ale dobrze wiesz że to twoja przyjaciółka i  twoje problemy są dla niej ważne.
-Miłość kochana.-stwierdziłam-Albo nie miłość..-powiedziałaś i popatrzyłam na nią błagalnie.
-Chwila jaka miłość?-zapytała kierując na ciebie swoje zdziwione spojrzenie.
Zawahałaś się chwile.
Złapałam ją za dłoń , odstawiając aparat na krzesełko obok.
Chciałam jej powiedzieć ale nie mogłam  coś mnie blokowało , ale jednak chciałam.
-Pamiętasz Stefana ?-zaczęłaś.
-Tak trudno nie pamiętać , cierpiałaś po tym rozstaniu długo...-powiedziała.
-My nawet razem nie byliśmy , ale to nie ważne jest tu i znowu dzieje się to samo co wcześniej, jest cudowny , ale teraz jest też Andreas ten o którym ci mówiłam , gdy z nim rozmawiam jest wspaniale odlatuje , gdzieś daleko-opowiedziałam , zacisnęła uścisk , przytuliła Cię lekko.
Odwzajemniłam uścisk.
-Jeśli do jednego czujesz prawdziwą miłość to ukaże się ona sama-pocieszała Cię , wymusiłaś lekki uśmiech i zamknęłaś oczy.

*

Konkurs zakończył się pierwszym miejscem Severina , cieszył się jak głupi , jak przyszło w zwyczaju w swoim pokoju zrobił "mini" imprezę. Zaprosił wszystkich zawodników i oczywiście Ciebie i Maje.
Wyszykowane wyszyłyście z pokoju , który od dziś będziesz z nią dzieliła.
Obawiałaś się faktu , że będzie tam Andreas , a ty będziesz z nim w zamkniętym pomieszczeniu.
Weszliście do pokoju Freunda , byli już tam wszyscy , siedzieli w rożnych miejscach w pokoju.
Usiadłyście obok siebie na fotelu.
Jak przystało przedstawiłaś Maje wszystkim.
Zauważyłaś także ,że Richard łakomie patrzy na twoją przyjaciółkę.
Zadziwia się cię fakt , jak ten chłopak leci na dziewczyny.
Podszedł do Mai i zaprosił ją do tańca , zauważyłaś rumieńce na jej policzkach.
Widziałaś po jej oczach , że jest szczęśliwa.
Hulała z Richim w rytm wolnej muzyki , a ty siedziałaś samotnie w cieniu obserwując wszystkich.
Nagle obok Ciebie przysiadł się blondyn.
 Tak ten blondyn ujął twoją dłoń i w tedy usłyszałaś te słowa o , których marzyłaś od kilku minut wpatrując  się w niego.
Szepnął Ci do ucha kilka słów i wyciągnął ku tobie rękę.
Chciał zatańczyć.
Zawahałaś się przez chwile ,by potem podać mu swą dłoń.Wstałaś z fotela.
Objął cię w tali , a ty położyłaś ręce na jego szyi.
Ruszał twoim ciałem w rytm muzyki.Oddałaś mu się przyległaś swoim ciałem do jego , czułaś jego oddech na swojej szyi. Przymknęłaś oczy , by upoić się jego zapachem.
Było ci wspaniale, tak wspaniale jak może być z człowiekiem , z którym nawet nie rozmawiałaś sam na sam.
Poczułaś jego delikatny dotyk na szyi , odchyliłaś zmysłowo szyje do tyłu , a on dalej gładził Cię czubkiem nosa naprzemiennie z ustami.
Muzyka i inni gdzieś znikli.
Nagle poczułaś na swoich ustach , jego zniecierpliwione wargi.
Ujęłaś jego twarz swoimi dłoniami i oddałaś pocałunek , na początku delikatny ,a potem coraz bardziej zachłanny.
Zapomniałaś o Stefanie , który pewnie teraz spokojnie leży w swoim pokoju.
Zapomniałaś o wszystkim.
Muzyka się skończyła, a ty zrozumiałaś  co zrobiłaś.
Przecież ty go nie znasz !
Krzyczał twój rozum , ale serce chciało więcej.
Miałaś wyrzuty sumienia w stosunku co do Stefana, on się starał odbudować wasze relacje a ty?
Całujesz Andreasa.
Popatrzyłaś mu w oczy , szepnęłaś przepraszam i wybiegłaś z pokoju.

Przepraszam , ze taki krótki , ale zmieniłam sposób pisania i chciałabym się dowiedzieć czy wam się podoba. Kolejny nie długo , Buziaki Nika:-) 


sobota, 31 maja 2014

Ogłoszenie.


Kochane moje , już od dawna nie pojawił się nowy post , ale to nie dlatego , że wena gdzieś sobie poszła ale dlatego że brak czasu mi ostatnio doskwiera. Napisałam pół rozdziału , więc powinien się on pojawić w przyszłym tygodniu, a przynajmniej mam takie plany.Przepraszam was bardzo ale mimo moich dobrych chęci , czas mnie nie rozpieszcza. 
Pozdrawiam :-) 

sobota, 3 maja 2014

04 "Dziwny Andi"


Wróciłam do hotelu , zmęczona i zadowolona.Mogłam się domyślić , że go tu spotkam , ale kompletnie o tym zapomniałam, ale nie tak , że zapomniałam o Nim , bo jego nie da się zapomnieć.Czasami przed zaśnięciem , o nim myślałam. W Austrii bardzo się zżyliśmy ze sobą , każda chwila jest wspominana przeze mnie  cudownie , dzień przed wyjazdem do domu , pocałował mnie , niestety potem wyjechałam.Dziś znowu mnie oczarował swoimi słowami , tą delikatnością i czułością. Przy nim czuje się wspaniale tak lekko i bez żadnych problemów. Ale czy coś do niego czuje? Nie wiem czy to jest miłość , czy przyjacielska relacja. Tak naprawdę jego już trochę znam , ale nie czuję się przy nim tak jak przy Andreasie którego znam od 2 dni.Ale jak ja się czuję przy Andim? Tego nie da się opisać , po prostu nie wiem , gdy jestem przy nim czuję się jakby nikogo obok nas nie było, zapominam nawet o Freitagu , który jest no jakby to powiedzieć? Napalony na mnie ? Przebrałam się w piżamę i położyłam się do łóżka , na kolana wzięłam swojego laptopa.Uruchomiłam go i połączyłam się z Mają , jak zwykle przed zaśnięciem miała na twarzy maseczkę , uśmiechnęłam się do  niej przyjaźnie:
-Siema laska !-wykrzyczała radośnie do ekranu.
-No hej !-odwzajemniłam gest.
-Jak Ci tam jest? Poderwałaś kogoś ?-zapytała , no tak to cała Majka taka cicha woda ,a tylko jedno w głowie, w sumie mogłam się tego domyślić.
-A dobrze i nie nikogo nie poderwałam.JESZCZE !-zaakcentowałam ostanie słowo , na co ona tylko się uśmiechnęła.
-No i to mi się podoba ! -wyszczerzyła rząd swych śnieżno białych zębów.-A jest tak jakiś dla mnie?-gdy usłyszałam te słowa , w mojej głowie od razu pojawiła się myśl o imieniu Richard.
-No jest taki jeden , trochę napalony .-oznajmiłam przyjaciółce.
-No to idealny dla mnie ! -wykrzyczała i uśmiechnęła się po raz kolejny.
-Prawda , brunet z seksi grzywką , może być trochę problem ze wzrostem , ale to nie jest ważne.-powiedziałam.
-Grzywka mówisz ? Ideał-powiedziała rozmarzona.
-Czekaj , wpisz sobie w Google Richard Freitag-powiedziałam.
-Już chwila-powiedziała , a ja usłyszałam jak kilka coś -O Boże jakie Ciacho !!-krzyczała , aż zrobiła się cała czerwona.
-Dobra to ty podniecaj się tam dalej , a ja idę spać , bo wiesz jutro konkurs.-oznajmiłam
-Podniecać to ja się będę jak go poznam , pilnuj go tam widzimy się już w Oberstdorfie , pa -powiedziała i rozłączyła się. Odłożyłam laptopa i położyłam się spać.

Następnego dnia.

Już od godziny nie śpię , szykuję obiektywy i aparat na konkurs , jestem bardzo podekscytowana i szczęśliwa.Ubrałam na siebie kadrową bluzę i wyszłam na śniadanie , jak myślałam chłopcy usiedli obok mnie.Pomału jadłam kanapkę i piłam herbatę co jakiś czas zerkałam na Stefana , który siedział przy stoliku obok.On też obdarzał mnie spojrzeniem , zauważyli to chłopaki :
-Ej co ty tak zerkasz na Krafta?-zapytał Marinus , odkładając swój kubek na stół.-Podoba Ci się co ?-zasugerował , a co mi tam muszę im powiedzieć prawdę , bo to takie plotkary , że zaraz wymyślą inną prawdę.
-Znamy się.-sprostowałam jego słowa , a Andi zakrztusił  się herbatą , ale wspaniały Richard poklepał go po plecach.
-Co ?-zapytał jak już doszedł do siebie.
-Pstro ! No po prostu poznaliśmy się jakiś czas temu.-odpowiedziałam na jego pytanie kończąc kanapkę.
-Jesteście razem ?-zapytał Richard , teraz to ja się zakrztusiłam , normalnie gromada ciekawskich bab mnie otacza.
-Co to zapytanie! Przyjaźnimy się.-powiedziałam by dalej nie ciągnąć tego tematu, zauważyłam jak po moich słowach Andi wypuścił z ust powietrze , Boże  co tu się dzieję !.-A wy zamiast interesować się moim życiem miłosnym , może pomyślcie o konkursie , na który zaraz się spóźnicie .-zakomunikowałam , każdy z nich popatrzył na swój telefon i ruszył biegiem do  swojego pokoju , co oni by beze mnie zrobili.Ja też poszłam do pokoju zabierając aparat i inne tego typu , wyszłam z pokoju zamykając go i udałam się na skocznie.

(Andreas)

Na śniadanie wziąłem jak zwykle jajecznice i herbatę , razem z moimi kolegami z drużyny przysiadliśmy się do Kai.Jak zwykle śmiechy i dużo rozmów , ale Kaja była jakaś nie obecna , ciągle spoglądała obok , widziałem , że wymienia spojrzenia z Stefanem , denerwowało mnie to , bo ona w końcu jest w naszej kadrze i jest nasza i koniec ! Zdenerwowałem się w sobie.W końcu Marinus , zapytał ją o co chodzi ,ale to co powiedział później wstrząsnęło mną , bo jak on mógłby się jej podobać co ? I jeszcze powiedziała że się znają , na te słowa zakrztusiłem się herbata ale jak już się uspokoiłem zapytałem jej o co chodzi. Widać było , że trochę ją to denerwowało ale ja musiałem mieć pewność  i te głupie pytanie Richarda ! Jak niby oni mogli by być razem ?! Ale na jej zapewnienie , że tylko się przyjaźnią odetchnąłem ulgą , ale sam nie wiem dla czego, zwariowałem ! Spojrzałem na telefon , cholera za 20 minut wyjeżdżamy na konkurs , biegiem wszedłem do pokoju zabierając torbę i inne tego typu i pobiegłem do autobusu .

(Kaja)

Siedziałam na trybunach , szykując odpowiedni obiektyw.Spoglądałam co jakiś czas w kierunku skoczni , na razie skakali ci słabsi , dlatego ich skoki nie były dalekie do czasu , kiedy na belce zasiadł Polak niejaki Murańka hukną tak , że przez długi czas  nikt go nie mógł pokonać , ach Ci Polacy dobrzy są dobrzy !! Skakali coraz to lepsi , a ja robiłam zdjęcia jak maszyna , ale mimo tego zastanawiałam się dlaczego Andreas tak zareagował rano przy śniadaniu i dlaczego odetchną z ulgą , gdy powiedziałam , że ze Stefanem się tylko przyjaźnie , nie wiem , nagle ktoś się do mnie przysiadł:
-To gdzie ten przystojniak dla mnie ?-usłyszałam. Wyłoniłam głowę z Obiektywu i ujrzałam Majkę.
-Boże co ty tu robisz !?-wykrzyczałam i przytuliłam ją
-A co ty myślisz po co uczę się psychologi ?-zapytała
-Czyli , że ..-powiedziałam
-Tak będę z tobą pracować...-dokończyła.


Porażka, przepraszam za ten rozdział.

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Informacja.

Hej , hej ten post będzie dotyczył zmiany jaka została wprowadzona na blogu , a mianowicie zmienił się pomysł na to opowiadanie , dlatego też zwiastun nie mógł zostać taki sam , więc został zmieniony i jest już dostępny ! Zapraszam do oglądania!


czwartek, 10 kwietnia 2014

03."Niespodzianka"

Byłam pewna , że za chwile wyląduje na zimnym chodniku , zamknęłam oczy i rozłożyłam oczy . Gdy miałam się bliżej poznać z szarym chodnikiem , poczułam czyjeś dłonie na swojej tali .Wpadłam w ramiona  "nieznajomego". Odetchnęłam z ulgą i spojrzałam w twarz mojemu wybawcy. Jego piękne oczy wpatrywały się w moje , moje włosy lekko powiewały na wietrze , przez c o jeden kosmyk pojawił się na mojej twarzy , jedną ręką pozbył się go i uśmiechną się. Blask jego uśmiechu , działał ma mnie tak jak dawniej. Tak , znam tego bruneta . Poznaliśmy się na wymianie między szkolnej , był mi bardzo bliski. Jego oczy nadal wpatrywały się we mnie.

Gdy oprzytomniałam podniosłam się z jego ramion i wstałam na przeciwko jego. Nadal się uśmiechał , czym wywołał uśmiech na mojej twarzy. Nic się nie zmienił , no może trochę wyprzystojniał. Tak dawno go już nie widziałam , gdy tak patrzyłam na niego zdałam sobie sprawę , że tęskniłam , cholernie za nim tęskniłam.
-Stefan!-powiedziałam i po raz kolejny utonęłam w jego uścisku , ale tym razem takiego z własnej woli. Ukryłam twarz w jego koszulce i zaniosłam się zapachem jego perfum.
-Kaja , co ty tu robisz ?-zapytał , gdy odsunęłam się od niego.
-Ja ... ja "pracuje" w kadrze jako fotograf -odpowiedziałam mu i uśmiechnęłam się lekko , poprawiając włosy.
-Wypiękniałaś wiesz ? -zapytał , a na moich policzkach pojawiły się rumieńce , jego tęczówki wpatrywały się w moje.
-Daj spokój.-powiedziałam  gdy już wyszłam z amoku. Złapał mnie lekko za dłoń i uśmiechnął się.
-Tak dawno się nie widzieliśmy , chodź na kawę co ?-zaproponował i poprawił swe włosy.
-No w końcu coś ci wiszę za uratowanie życia.-stwierdziłam , a on tylko cicho się zaśmiał i pociągną w stronę najbliższej kawiarenki.Chwila zapomnienia i powrócenia do dawnych wspomnień dobrze mi zrobi.

(Andi)

Och jaki ja głupi jestem ! Skarciłem się w myślach , bo jak mogłem nie zadzwonić do mamy , obiecałem jej , że będę dzwonił codziennie między 15 a 16. A jest godzina 16:20. Nerwowo szukałem telefonu po kieszeniach kurtki , lecz nigdzie go nie było. Przeklinałem się w myślach , że nie zamknąłem kieszeni , pewnie mi gdzieś wypadł. Usiadłem na fotelu w naszym domku pod skocznią i zastanawiałem się gdzie tu najbliżej jest jakaś budka telefoniczna. Myślałem , tak i myślałem , gdy usłyszałem głos Marinusa :
-Jak możesz nie myć Pou ! Jak on wygląda !-zaczął wyrzucać mi mój kolega , spojrzałem na niego , w ręku trzymał mój telefon.
-Zaraz , oddaj mi telefon i to już ! -powiedziałem podnosząc głos.
-Bo co ? Nie zadzwoniłeś do mamusi ?-wyśmiewał się ze mnie , oj zemsta będzie słodka .
-Tak nie zadzwoniłem do mamy i chcę to zrobić teraz !-krzyczałem jak opętany , nie żebym był jakiś przewrażliwiony ale lubię żartować z niego udając , że popadam w histerię.
-No już , już bo zginę na miejscu -podał mi telefon i uciekł czym prędzej z domku. W końcu święty spokój!
-No mamo już dzwonie-powiedziałem do siebie , wybierając numer mojej rodzicielki.

(Kaja)

Doszliśmy do miłej kawiarenki w parku . Zajęliśmy stolik i zamówiliśmy naszą ulubioną cytrynową herbatę. Siedziałam na przeciwko jego , bawiąc się rękami , nie to nie jest tak ,że unikam jego wzroku ale po prostu on w tych oczach ma taki słodki czekoladowy magnez , w którego jak się zapatrzysz to ciężko przestać .
-Hej Stefan do Kai !-zawołał brunet , do mnie jednocześnie machając dłonią przed moimi oczami.
-Ach , tak co mówiłeś?-zapytałam wracając do świata żywych. Wracając do niego.
-Mówiłem , że od dnia , w którym wyjechałaś z Austrii , urwał się nasz kontakt-wspomniał , to była prawda , obiecywaliśmy sobie , że nasz kontakt się nie urwie. Rok temu , byłam na wymianie w Austrii , właśnie u rodziny Stefana , przez ten miesiąc połączyła nas przyjaźń ,wspólna pasja , byliśmy nie rozłączni. Lecz Stefan musiał trenować ,a ja zajęłam się szkołą i fotografowaniem.Wiedziałam , że on musi trenować , by osiągnąć sukces , więc nie chciałam mu przeszkadzać.
-Musiałeś trenować , nie chciałam Ci przeszkadzać -wyjaśniłam.
-Tęskniłem-wyznał łapiąc moją dłoń , ponownie się zarumieniłam , nadal nie wiedziałam , dlaczego on tak na mnie działał.
-Ja też , bardzo. Opowiadaj co tam się działo w Austrii przez ten rok-zaproponowałam , chętnie posłucham , lubiłam jego głos.
-A wiesz młody cały czas pytał o Ciebie , chyba mu się spodobałaś -wyjawił , na mojej twarzy pojawił się uśmiech na wspomnienie jego brata.
-Ach tak młody Kraft , ale w sumie jest tylko dwa lata młodszy od mnie-powiedziałam.
-Dobra , powiedz co tam u ciebie i jak Ci się pracuje z kadrą Niemiec -zapytał.
-No to tak , są mega pozytywni , potrafią rozbawić mnie do łez.-wspominałam dzisiejsze śniadanie , opowiedziałam mu wszystko ze szczegółami. Siedzieliśmy tak jeszcze kilka godzin w swoim towarzystwie , było mi tak cholernie dobrze przy nim , tak mogło by być już zawsze. 

(Andi)
Po rozmowie z mamą i oczywiście reprymendy za spóźnienie , udałem się do mojego pokoju , gdzie czekał ma mnie już Kraus. Rzuciłem się na łóżko w tedy Marinus przysuną fotel do mojego łóżka , ubrał swoje okulary do czytania i zapytał:
-Dlaczego nie dbasz o Pou ? -spojrzałem na niego jak na nie nienormalnego umysłowo.
-Yyy , co ?-zapytałem nie dowierzając w jego słowa.
-Dlaczego o niego nie dbasz ?-podniósł ton swojego głosu , czułem się jak na spowiedzi.
-No bo mama mi nie pozwala-powiedziałem to co ślina przyniosła mi na język.
-Tak wszystko na mamę zwalaj , już bierz telefon i go przepraszaj-zażądał , nie miałem wyjścia , wziąłem telefon do ręki i powiedziałem "Przepraszam Cię Pou"
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Pierwszy rozdział , który mi się podoba! I pamiętajcie  KOMENTARZE =NOWY ROZDZIAŁ !
Pozdrawiam :-)

  

piątek, 4 kwietnia 2014

Libster Award

Bardzo dziękuje za nominacje Klaudii Mrau , jest mi bardzo miło i jestem wdzięczna ,że o mnie pamiętałaś .Jestem mile zaskoczona , jeżeli o mnie chodzi to nominuje :
http://wellingerandreas.blogspot.com/
http://wishyouwerehereaw.blogspot.com/
http://polaczyla-ich-pasja.blogspot.com/
http://give-me-only-one-chance.blogspot.com/
http://spelnione--marzenie.blogspot.com/
http://skoki-to-moje-zycie.blogspot.com/
http://przez-chorobe-do-milosci.blogspot.com/
http://fight-for-this-feel.blogspot.com/
http://na---zawsze.blogspot.com/

Jak zaczęła się Twoja przygoda z pisaniem?
Czytałam inne blogi i spodobało mi się pisanie .
2. Jakich cech u siebie nie lubisz najbardziej?

3. Interesuje Cię sport?
Bardzo .
4. Co sprawia, że chce Ci się pisać kolejne rozdziały na Twoim blogu?
Odległość czasu , jakie je dzieli . :)
5. Najważniejsza wartość u człowieka, według Ciebie, to...?
Szczerość.
6. Jaka jest Twoja ulubiona piosenka?
Nie mam ulubionej .
7. Film, który nigdy Ci się nie znudzi?
Kevin sam w domu xD
8. Lubisz czytać?
Zależy co , ale ogólnie tak .
9. Ulubiony  owoc?
Truskawka , banan, pomarańcza i tak dalej ...
10.  Czy lubisz uczyć się języków obcych? ;)
Tak , a szczególnie niemieckiego .

Pytania dla was :
1.Co zachęciło was do pisania ?
2.Ulubiona postać z książki ?
3.Ulubiona cecha u mężczyzny ?
4.Ulubiony klub piłkarski ?
5.Twoje nastawienie do życia to ...?
6.Ulubiony film ?
7.Państwo , które chciałabyś zobaczyć ?
8.Paryż czy Londyn ?
9. Co myślisz o sezonowcach ?
10. Jaką role w twoim życiu odbywa twoja pasja ?