poniedziałek, 24 lutego 2014

00 "Propozycja"


-Kaja , ja wiem że nie byłem dobrym ojcem chrzestnym nie dbałem o ciebie , nie poświęcałem ci tyle czasu ile powinienem ale teraz chcę się zmienić -powiedział Werner mój wujek , to prawda nigdy nie poświęcał mi wiele czasu ale ja rozumiałam to , bo on jako trener skoczków narciarskich jest w ciągłych rozjazdach ,a ja jako wielka fanka tego sportu rozumiałam to .
-Ale wujku ja się na ciebie nie gniewam , rozumiem Cię -odpowiedziałam . Zobaczyłam na twarzy wujka ulgę i lekki uśmiech . Przytuliłam go lekko .
-Cieszę się z tego bardzo , a w zamian za  to mam dla ciebie pewną propozycje -powiedział , a ja w jego oczach zobaczyłam iskierki , on coś kombinował .
-Tak , a jaką ?-zapytałam z nadzieją w głosie .
-Wiem jak bardzo lubisz fotografować i jak bardzo kochasz skoki narciarskie i dlatego ... pomyślałem czy nie chciałabyś być fotografem kadrowym na czas LGP ?-powiedział , na mojej twarzy pojawił się szeroki uśmiech . Rzuciłam się na wujka i obdarzyłam go mocnym uściskiem . Moje serce oszalało , biło z podwójna siłą szczęścia i radości , moje marzenia się spełnią i nie tylko te by zobaczyć i poznać skoczków , ale tez takie że będę mogła łączyć to z tym co kocham czyli fotografowaniem .
-Boże wujku dziękuje, dziękuje jesteś wielki-powiedziałam i otarłam łzę szczęścia .
-Teraz zależy tylko od ciebie czy się zgodzisz -powiedział , a ja postanowiłam potrzymać go trochę w nie pewności co i tak się nie udało .
-Tak , oczywiście że tak ! -zabrzmiało to tak jakbym przyjmowała oświadczyny ale cóż nie myślałam nad tym co mówię , byłam w takiej euforii .
-To cudownie , wyjeżdżamy po jutrze , przyjadę po ciebie -powiedział , po czym ucałował mnie w czoło i udał się w stronę swojego samochodu , a chwile później odjechał w stronę swojego domu.

W podskokach udałam się do kuchni , gdzie moja mama przygotowywała obiad , gdy zobaczyła mnie w takiej euforii zapytała :
-I co zgodziłaś się ?-zapytała , czyli ona o wszystkim wiedziała i nic mi nie powiedziała .
-To ty o tym wszystkim wiedziałaś ? I nic mi nie powiedziałaś ?-zadałam jej pytanie ,a ona tylko lekko się uśmiechnęła i podała mi pod nos talerz z zupą .
-Oczywiście gdy wujek powiedział nam co planuje , zgodziliśmy się z tatą , bo wiemy że takie doświadczenie przyda Cię się kiedyś , a poza tym ty uwielbiasz skoki . To będzie przyjemne z pożytecznym -powiedziała moja mama , w czasie gdy ja zajadałam się pyszną zupą
-A tak po za tym zgodziłam się -powiedziałam nie kryjąc mojego zadowolenia . 30 czerwca od dziś to mój ulubiony dzień roku .
-To świetnie-odpowiedziała moja rodzicielka.
-Jeszcze coś-powiedziałam a ona obróciła się w moją stronę .
-Kocham was ! -wyznałam , a mama podeszła do mnie i mnie przytuliła . Zatonęłam w jej uścisku i zamknęłam oczy będzie mi tego brakować .
-Będę tęsknić -wyznała mama.
-Ja też mamo ja też .-powiedziałam i rozkoszowałam się ostatnimi chwilami z moimi najbliższymi ...
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
 Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa  mamy prolog mega krótki ale jak to prolog to tylko wprowadzenie  , witam was  serdecznie na nowym blogu tym razem o Niemcach . Mam nadzieje że będzie się podobał , liczę na komentarze pod tym prologiem , bo to pokaże czy pisać dalej , czy usunąć tego bloga , więc klikamy w biały prostokąt , piszemy swoją opinie i klikamy |"opublikuj" . Anonimki też moga komentować ! Zapraszam !