niedziela, 30 marca 2014

02 "Ja Ci pokaże !"



8:30 Dźwięk mojego budzika dotarł do moich uszów i potężnie zabrzmiał. Szybko podniosłam się łóżka , odrzucając kołdrę tak że wylądowała na podłodze po drugiej stronie łóżka. Przetarłam oczy i udałam się do łazienki , by się trochę odświeżyć żeby nie wystraszyć chłopaków moim wyglądem. Spojrzałam w lustro i stwierdziłam , że mogło być gorzej , bo przecież włosy mogły stworzyć potężną szopę na mojej głowie , a one spokojnie ułożyły się , tylko niektóre kosmyki sterczały do góry , co nie zmienia faktu , że byłam z nich bardzo dumna ! Po 10 minutach byłam już gotowa by zejść na śniadanie , zarzuciłam jeszcze na ramiona czarny sweterek i wyszłam z pokoju . Zakluczyłam drzwi i udałam się do stołówki . Powoli nie śpiesząc się schodziłam po schodach . Jeden , drugi .... liczyłam schodki , ale moją matematykę zakłóciły wrzaski , nie zdążyłam spoglądnąć za siebie , gdy poczułam twarde przywitanie z podłogą . Otworzyłam oczy i zobaczyłam że na mnie leży nikt  inny   jak Wellinger ! Zaraz potem usłyszałam tupanie , nad nami stał uśmiechnięty Kraus :
-O Andi  widzę , że lecisz na naszą Kaję -powiedział i znacząco poruszał brwiami , o zgrozo ten to ma wyobraźnie , co nie zmienia faktu , że jest przystojnie w ogóle wszyscy tutaj są bardzo przystojni .
-Co zazdrościsz że to ja leże na niej , a ty nie ?-zapytał i ukazał szereg swych białych ząbków Andi .
Marinus uśmiechną się i pokręcił z niedowierzaniem głową , a ja leżałam na tej zimnej podłodze , ale z nich dżentelmeni !
-Przepraszam chłopcy , może byś ty Andreasie zeszedł ze mnie co ?-zapytałam , a może jednak zażądałam .
-A tak , już -powiedział , po czym wstał ze mnie i pomógł mi wstać . Porozmawiałam z nimi , i jak się okazało Marinus gonił Wellingera po całym po całym hotelu , bo bawili się w berka , aż w końcu trafili na mnie. Biedna ja .
Dobra w końcu , już bez żadnych upadków i przeszkód trafiłam do stołówki wziełam sobie kanapkę i usiadłam przy stole , gdy tak spokojnie jadłam , do stołówki zaczęli się schodzić inni kadrowicze i co dziwne usiedli przy moim stoliku . Czy ja mam jakiś magnez w sobie ? Pytałam się w myślach .
-Hej Kaja -przywitał się Richi , odpowiedziałam mu i napiłam się herbaty.-Może wybralibyśmy się na jakiś spacer czy coś ?-zapytał. Zaraz co ? Ja , On , Drzewa, Droga , śpiew ptaków, o nie nie , mimo że jest przystojny i to cholernie przystojny , jejku Kaja uspokój się na romanse przyjdzie jeszcze czas .
-Hmm , a z jakimś podtekstem ,bo jeśli tak to wiesz ja .,..-nie dokończyłam , bo szybko mi przerwał -Na pewno nie seksualnym . -zaprzeczył szybko i się uśmiechnął i poprawił grzywkę , tę piękną grzywkę , która dodawała mu seksapilu , hej hej o czym ty myślisz Kaja ?-Nie wyżyty człowiek jesteś Richard , dobrze ale jak zajmiesz co najmniej 1 miejsce w konkursie - jak szantaż to szantaż przynajmniej ma motywacje chłopak.
-Co najmniej 1 miejsce to da się wyżej ?-zapytał z podziwem w głosie .
-W mojej skali jest -odpowiedziałam dumna z siebie .
-A jaka jest za nie nagroda ?-zapytał , bardzo ciekawski z niego chłopak .
-Na pewno bardziej przyjemniejsza niż kwiaty i torebeczka .-powiedziałam , a on podniósł do góry lewą brew-I nie jest to o czym myślisz zboczeńcu .-dodałam szybko .
-To ja się postaram i to bardzo -zadeklarował brunet i puścił mi oczko , a dostałam palpitacji serca .
-Jeszcze raz przepraszam Cię Kaja za ten wypadek na schodach -odezwał się Andi tym razem .
-Nic nie szkodzi , ale zapamiętaj JA CI JESZCZE POKAŻE ! -zagroziłam , a on uśmiechną się do mnie tym swoim pięknym lśniącym uśmiechem . Do końca śniadanie odbyło się już bez większych wydarzeń , no może oprócz tego że Wank oblał spodnie Severina gorącą herbatą , a ten zaczął krzyczeć , że jeśli nie będzie mógł mieć dzieci to zapłaci mu za In vitro. 


*


Siedziałam na trybunach skoczni wpatrując się w ekran mojego aparatu i widok jaki się w nim ukazywał . Starałam się oddać fotografowaniu skoczków , wyłączyć myślenie i skupić się tylko na tym , jednak to się nie udało , cały czas moje myśli zaprzątał blondyn o pięknym uśmiechu .Chwila Kaja pamiętaj o rozmowie z Richim , na samo wspomnienie o tym uśmiecham się do siebie. Spoglądam w stronę skoczni , teraz skacze Karl z kąt to wiem ? Tylko on jest taki chudziutki , taki szczypiorek dodatku blady , ale jak on uważa ma to po babci , więc nie wnikam . Odpiął narty i pomachał mi ochoczo , fajny chłopak z niego ale jednak jak dla mnie za chudy , ale gdyby moja babcia Zofia go dopadła to szybko by to nadrobił i to z zapasem i posmarowała by go tym swoim kremem , po którym skóra dostaje pomarańczowego koloru i nie był by już taki blady . Ale oszczędzę mu tych tortur , niech żyje taki jaki jest . Teraz przyszła kolej na Wellingera , moje serce dostało szybkiego ataku , nie wiedziałam co się dzieje , przecież to tylko chłopak , ale jaki przystojny chłopak podpowiadały mi moje myśli . Halo serce wołałam do niego by się uspokoiło , ale nic z tego ono woli tańczyć , a niech tańczy tylko niech nie nie zabije , bo tego mu nie odpuszczę . Wylądował , uff moje serce znów bije normalnie , nie ono mnie wykończy kiedyś. Zrobiłam jeszcze kilka fotek .
Trening się zakończył , a ja udałam się na krótki spacer . 

*

Szłam alejkami , powoli i myślałam ale omijałam tymi myślami z dala Andreasa , dlaczego on tak na mnie działa dlaczego , ja tak się poddaje się jego urokowi ? Nie dość że o nim myślałam to jeszcze zahaczyłam nogą o kamień , byłam przygotowana na twarde lądowanie gdy poczułam że ktoś łapie mnie od tyłu ...
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej przepraszam , że tak późno i krótko ale chciałam dziś to dodać bez względu na długość . Postanowiłam dodać tu jeszcze jednego bohatera , jakiego dowiecie się w następnym rozdziale. Do zobaczenia .

wtorek, 18 marca 2014

Ważne !

Cześć !
Jak pewnie zauważyliście od dawna nie pojawił się nowy post , ale nauki mam tyle , że w głowie się nie mieści ! Jeszcze w tym tygodniu nauczyciele chyba się zmówili , bo na każdej lekcji jestem pytana . Do tego dochodzi mój wyjazd w czwartek na wycieczkę , a wracam dopiero w niedziele . Nie wiem kiedy pojawi się nowy rozdział ale mam nadzieję że jak najszybciej , bo jestem tak miło zaskoczona frekwencją i waszymi miłymi słowami , że po prostu   tylko pisać nowe rozdziały ale cóż są takie momenty , że trzeba oddać się nauce ... Tak samo na moim drugim blogu nic się na razie nie pojawi . Przepraszam też za to że nie komentuje waszych rozdziałów , ale po prostu nie mam czasu ale czytam je wszystkie ! Przepraszam i do następnego !
PS Polecam wam bloga mojej koleżanki , piszę naprawdę życiowe , mądre i ciekawe posty !
http://agneszik.blogspot.com/

wtorek, 4 marca 2014

Liebster Award

Witam !
Mam dziś dla was dość nie typowy post . Zostałam nominowana do Liebster Award przez , która tworzy spaniałe opowiadanie http://milosc-pokona-wszelkie-bariery.blogspot.com/ .


Co to jest „Liebster Award”?

Nominacja do „Liebster Award” jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym na ich blogach) oraz zadajesz im 11 pytań. nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.

Pytania i odpowiedzi :

1. Dlaczego postanowiłaś pisać opowiadania w internecie?
Czytałam dużo wspaniałych opowiadań . Z biegiem czasu w mojej głowie zaczęły tworzyć się pomysły na moje własne blogi .
2. Twoje ulubione opowiadanie? (link)
Nie mam jednego ulubionego ale podam kilka świetnych 
http://milosc-pokona-wszelkie-bariery.blogspot.com/
http://arytmia-uczuc.blogspot.com/
http://fight-for-this-feel.blogspot.com/
http://zimowe-odcienie.blogspot.com/
http://freitagrichard.blogspot.com/
http://done-with-the-wind.blogspot.com/
http://laura-stoch.blogspot.com/
3. Czy znajomi wiedzą, że piszesz?
Tylko Ci , którym ufam .
4. Idealny dzień?
To taki w którym nie mam kartkówek i sprawdzianów w szkole . Jest konkurs PŚ i dużo śmiechu ze znajomymi .
5. Oglądasz skoki narciarskie na bieżąco?
Oczywiście , jeśli mogę z czegoś zrezygnować , by je obejrzeć to rezygnuje z tego .
6. Gdybyś mogła wcielić się w rolę jakiejś postaci z Twojego opowiadania, kto by to był?
Myślę , że najbardziej wczuwam się w role Tosi i Kai .
7. Ulubiony film romantyczny?
Z Polskich to " Listy do M " ,ale lubię także "O północy w Paryżu" i "Szkoła uczuć"
8. Gdybyś mogła przenieść się w przeszłość, to jaka byłaby to epoka?
Szczerze powiedziawszy w przeszłość bym się przeniosła by naprawić coś w swoim życiu .  
9. Ulubiony zespół?
Imagine Dragons , Lemon , Enej , Bastile .
10. Herbata zielona czy owocowa?
Owocowa .
11. Chciałabyś związać się ze skoczkiem narciarskim?
Bardzo chętnie <3

http://arytmia-uczuc.blogspot.com/
http://fight-for-this-feel.blogspot.com/
http://zimowe-odcienie.blogspot.com/
http://freitagrichard.blogspot.com/
http://done-with-the-wind.blogspot.com/
http://give-me-only-one-chance.blogspot.com/
http://wellingerandreas.blogspot.com/
http://mialo-byc-sto-lat.blogspot.com/
http://nie--opuszczaj.blogspot.com/
http://pure--heroine.blogspot.com/
http://laura-stoch.blogspot.com/
Pytania dla was :
1.Czy wasza rodzina wie o ty , że piszecie bloga ?
2.Ulubiony serial ?
3.Do czego porównasz skoki narciarskie w swoim życiu ?
4.Ulubione imię męskie ?
5.Ulubiona piosenka ?
6.Z jakim skoczkiem byś się najchętniej związała ?
7.Ulubiona skocznia ?
8.Ulubiony blog ?
9.Uważasz , że to dobrze jak młodzi skoczkowie osiągają duże sukcesy , czy uważasz ,że powinni trochę dorosnąć by za szybko się nie wypalić ?
10.Kto zaraził Cię miłością do skoków narciarskich ?
11.Cecha idealnego mężczyzny ?



sobota, 1 marca 2014

01 "Gdzie jest moja prostownica !"


Ciepły lipcowy poranek . Obudziłam się z myślą , że to dziś zaczyna się jedna z najważniejszych przygód w moim życiu .Otworzyłam leniwie jedno oko , a później drugie sprawdzając czy to nie sen . Okazało się że nie więc wstałam z łóżka , przepełniona wielkim entuzjazmem . Poszłam do łazienki , stałam przed lustrem wpatrując się w swoje odbicie , zawsze marzyłam o wielkiej miłości , która nigdy się nie skończy . Zanurzyłam swą twarz w wodzie ,a potem przetarłam ją lekko ręcznikiem . Potem zrobiłam lekki makijaż , którym podkreśliłam swoje niebieskie oczy , na usta nałożyłam różową pomadkę . Zeszłam na parter mojego domu i udałam się do kuchni z której było słychać odgłosy podczas przygotowywania śniadania przez moją mamę . Gdy mnie zobaczyła , obdarzyła mnie przyjaznym uśmiechem , a ja odwzajemniłam ten gest i usiadłam wygodnie na krześle przy stole :
 -Cześć -przywitałam się z mamą
-Witaj córeczko , dziś wielki dzień-powiedziała trochę smutno
-Ej co jest ?-zapytałam trochę zmartwiona przytulając moją mamę
-Będzie mi Cię brakować , będzie tu tak smutno , cicho -wyznała
-Mamo to tylko kilka miesięcy , wrócę i znowu tu będzie głośno-powiedziałam , a ona się uśmiechnęła i podała mi talerz z kanapkami i herbatę .


"So tell me what you want to hear
Something that will light those years
Sick of all the insincere
So I'm gonna give all my secrets away
This time, don't need another perfect lie
Don't care if critics never jump in line
I'm gonna give all my secrets away
All my secrets away,
All my secrets away"


*

Po śniadaniu wróciłam do pokoju , do ręki wzięłam torbę , która przez całą noc leżała obok mojego łóżka . Położyłam ją na łóżku i dopakowywałam szczegóły takie jak np. kosmetyki i przyrządy do włosów , z racji tego że spakowałam dużo , bardzo dużo ciuchów ciężko było cokolwiek tam jeszcze upchać . Z biurka wyciągłam kosmetyczkę w czarne grochy i poszłam do łazienki spakować to co tam zawsze było . Gdy to  wszytko spakowałam , usiadłam jeszcze na łóżku i porozglądałam się po pokoju , wiem że tu wrócę ale będę trochę tęsknić . Znam wszystkich z tej kadry i w ogóle ze wszystkich kadr i jest tak trochę przystojniaków . Zawsze marzyłam o wielkiej wakacyjnej miłości , która trwała by wiecznie . Wiem , że to takie stereotypowe ale ja właśnie taka byłam wrażliwa , miła i marzycielka ale ja wcale nie mówię , że jak ktoś mnie wkurzy to mu nie wygarnę wręcz przeciwnie potrafiłam być porywcza .Usłyszałam pukanie do drzwi , pomału uchyliły się wtedy zobaczyłam blond włosy mojej przyjaciółki-Mai :
-Kaja ..-zaczęła , zobaczyłam ,że miała łzy w oczach . Odruchowo przytuliłam ją .
-Ej mała , nie płacz przecież ja tu wrócę . Z resztą zrobiłam makijaż , a zaraz ja się popłacze -stwierdziłam i puściłam ją 
-No wiem , ale ja będę tak cholernie tęsknić -powiedziała 
-Ja też .-powiedziałam i uśmiechnęłam się
-Ty ale wiesz tam są takie ciacha ..-zobaczyłam iskry w jej oczach 
-Hhaah i co ?-zapytałam 
-Poderwij kogoś dla mnie i dla siebie -powiedziała 
-Jak mam poderwać kogoś dla ciebie , co ? Takim tekstem ,, ej , jestem Kaja i mam przyjaciółkę Maję mam poderwać Cię dla niej " ?-zapytałam unosząc jedną brew do góry 
-A dlaczego nie ?-zapytała , ona jest nienormalna , istne przeciwieństwo mnie .
-Zwariowałaś.-stwierdziłam   
-Dobra lecę , zadzwoń jak kogoś znajdziesz . Powiedziała po czym przytuliła mnie .
-Jasne -powiedziałam , a ona wyszła . 
Zajrzałam do torby i zauważyłam że nie mam mojej prostownicy ,szukałam jej we wszystkich zakamarkach i nie gdzie jej nie było . Zrezygnowana usiadłam na łóżku i krzycząc powiedziałam "Gdzie jest moja prostownica !". Po tym do mojego pokoju przyniósł mi ją mój brat :
-Ej spokojnie -powiedział do mnie 
-Dlaczego ty ją masz ?-zapytałam 
-Lubię jak krzyczysz , a zresztą wyjeżdżasz będzie tu taki spokój -stwierdził
-Chcesz czy nie ja tu wrócę -powiedziałam 
-W tym problem-powiedział i wyszedł . A ja zapakowałam ją i odłożyłam torbę na bok . 



*
Wujek przyjechał po mnie i pojechaliśmy do Willingen , gdzie miał się odbyć konkurs .Wyszłam z samochodu ubrana w dżinsowe szorty i delikatną bluzkę z krótkim rękawem . Uderzyło we mnie ciepło , przyjemne ciepło słońca , które opatulało moje policzki , ubrałam przyciemniane okulary na nos i poszłam za wujkiem . 
-Chłopcy poznajcie moją siostrzenice , Kaja to chłopcy -powiedział wujek 
-Cześć jestem Richard - powiedział  i pocałował moją dłoń
-Ja jestem Severin -powiedział blondyn numer jeden 
-Ja Marinus -powiedział ten o fajnym i szerokim uśmiechu 
-A ja ten przystojniejszy Andreas -powiedział bardzo wysoki chłopak 
-Ej Wank przystojniejszy ? Ja jestem Andreas , ale mówi mi Andi -powiedział i przytulił mnie . Poczułam zapach jego perfum i jego dotyk . Odpłynęłam , byłam w raju .
-A mi mów Rysiek jak to mówią Polacy -powiedział brunet -Mi Sevi albo jak wolisz -powiedział lider ich kadry - A nam jak chcesz -powiedzieli Wank z Krausem . Poznałam jeszcze innych . Ale dokładnie ich znałam . 
-A ja jestem Kaja - powiedziałam .
-Chodź pokażemy ci twój pokój w hotelu -powiedzieli . Zaraz to oni wiedzą , gdzie mam pokój ? Czuje nocne libacje . Ale wciąż zastanawiało mnie co to było z Andim . Te jego oczy . 
Gdy szłam za Wankiem czułam na sobie , a może raczej na moim tyłku spojrzenie Richarda . Boże , dopiero go poznałam a on już zjada mnie wzrokiem to tak jak Majka ona wzrokiem zjadała monitor komputera , gdy zobaczyła Zayna z 1D. Trzeba ich poznać .
-To tu -powiedział Marinus . Gdy wyszli z mojego pokoju , a ja zaczęłam się rozpakowywać .
----------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziś krótki , przepraszam ale akcja dopiero się rozwija i planuje tego bloga w zakresie 15-20 rozdziałów . 
Nie wiem co dzieje się z chłopakami ta drużynówka dziś to jakaś porażka , ale miejmy nadzieje że to zmęczenie ale wierni po zwycięstwie , wierni po porażce . Pozdrawiam .