sobota, 31 maja 2014

Ogłoszenie.


Kochane moje , już od dawna nie pojawił się nowy post , ale to nie dlatego , że wena gdzieś sobie poszła ale dlatego że brak czasu mi ostatnio doskwiera. Napisałam pół rozdziału , więc powinien się on pojawić w przyszłym tygodniu, a przynajmniej mam takie plany.Przepraszam was bardzo ale mimo moich dobrych chęci , czas mnie nie rozpieszcza. 
Pozdrawiam :-) 

sobota, 3 maja 2014

04 "Dziwny Andi"


Wróciłam do hotelu , zmęczona i zadowolona.Mogłam się domyślić , że go tu spotkam , ale kompletnie o tym zapomniałam, ale nie tak , że zapomniałam o Nim , bo jego nie da się zapomnieć.Czasami przed zaśnięciem , o nim myślałam. W Austrii bardzo się zżyliśmy ze sobą , każda chwila jest wspominana przeze mnie  cudownie , dzień przed wyjazdem do domu , pocałował mnie , niestety potem wyjechałam.Dziś znowu mnie oczarował swoimi słowami , tą delikatnością i czułością. Przy nim czuje się wspaniale tak lekko i bez żadnych problemów. Ale czy coś do niego czuje? Nie wiem czy to jest miłość , czy przyjacielska relacja. Tak naprawdę jego już trochę znam , ale nie czuję się przy nim tak jak przy Andreasie którego znam od 2 dni.Ale jak ja się czuję przy Andim? Tego nie da się opisać , po prostu nie wiem , gdy jestem przy nim czuję się jakby nikogo obok nas nie było, zapominam nawet o Freitagu , który jest no jakby to powiedzieć? Napalony na mnie ? Przebrałam się w piżamę i położyłam się do łóżka , na kolana wzięłam swojego laptopa.Uruchomiłam go i połączyłam się z Mają , jak zwykle przed zaśnięciem miała na twarzy maseczkę , uśmiechnęłam się do  niej przyjaźnie:
-Siema laska !-wykrzyczała radośnie do ekranu.
-No hej !-odwzajemniłam gest.
-Jak Ci tam jest? Poderwałaś kogoś ?-zapytała , no tak to cała Majka taka cicha woda ,a tylko jedno w głowie, w sumie mogłam się tego domyślić.
-A dobrze i nie nikogo nie poderwałam.JESZCZE !-zaakcentowałam ostanie słowo , na co ona tylko się uśmiechnęła.
-No i to mi się podoba ! -wyszczerzyła rząd swych śnieżno białych zębów.-A jest tak jakiś dla mnie?-gdy usłyszałam te słowa , w mojej głowie od razu pojawiła się myśl o imieniu Richard.
-No jest taki jeden , trochę napalony .-oznajmiłam przyjaciółce.
-No to idealny dla mnie ! -wykrzyczała i uśmiechnęła się po raz kolejny.
-Prawda , brunet z seksi grzywką , może być trochę problem ze wzrostem , ale to nie jest ważne.-powiedziałam.
-Grzywka mówisz ? Ideał-powiedziała rozmarzona.
-Czekaj , wpisz sobie w Google Richard Freitag-powiedziałam.
-Już chwila-powiedziała , a ja usłyszałam jak kilka coś -O Boże jakie Ciacho !!-krzyczała , aż zrobiła się cała czerwona.
-Dobra to ty podniecaj się tam dalej , a ja idę spać , bo wiesz jutro konkurs.-oznajmiłam
-Podniecać to ja się będę jak go poznam , pilnuj go tam widzimy się już w Oberstdorfie , pa -powiedziała i rozłączyła się. Odłożyłam laptopa i położyłam się spać.

Następnego dnia.

Już od godziny nie śpię , szykuję obiektywy i aparat na konkurs , jestem bardzo podekscytowana i szczęśliwa.Ubrałam na siebie kadrową bluzę i wyszłam na śniadanie , jak myślałam chłopcy usiedli obok mnie.Pomału jadłam kanapkę i piłam herbatę co jakiś czas zerkałam na Stefana , który siedział przy stoliku obok.On też obdarzał mnie spojrzeniem , zauważyli to chłopaki :
-Ej co ty tak zerkasz na Krafta?-zapytał Marinus , odkładając swój kubek na stół.-Podoba Ci się co ?-zasugerował , a co mi tam muszę im powiedzieć prawdę , bo to takie plotkary , że zaraz wymyślą inną prawdę.
-Znamy się.-sprostowałam jego słowa , a Andi zakrztusił  się herbatą , ale wspaniały Richard poklepał go po plecach.
-Co ?-zapytał jak już doszedł do siebie.
-Pstro ! No po prostu poznaliśmy się jakiś czas temu.-odpowiedziałam na jego pytanie kończąc kanapkę.
-Jesteście razem ?-zapytał Richard , teraz to ja się zakrztusiłam , normalnie gromada ciekawskich bab mnie otacza.
-Co to zapytanie! Przyjaźnimy się.-powiedziałam by dalej nie ciągnąć tego tematu, zauważyłam jak po moich słowach Andi wypuścił z ust powietrze , Boże  co tu się dzieję !.-A wy zamiast interesować się moim życiem miłosnym , może pomyślcie o konkursie , na który zaraz się spóźnicie .-zakomunikowałam , każdy z nich popatrzył na swój telefon i ruszył biegiem do  swojego pokoju , co oni by beze mnie zrobili.Ja też poszłam do pokoju zabierając aparat i inne tego typu , wyszłam z pokoju zamykając go i udałam się na skocznie.

(Andreas)

Na śniadanie wziąłem jak zwykle jajecznice i herbatę , razem z moimi kolegami z drużyny przysiadliśmy się do Kai.Jak zwykle śmiechy i dużo rozmów , ale Kaja była jakaś nie obecna , ciągle spoglądała obok , widziałem , że wymienia spojrzenia z Stefanem , denerwowało mnie to , bo ona w końcu jest w naszej kadrze i jest nasza i koniec ! Zdenerwowałem się w sobie.W końcu Marinus , zapytał ją o co chodzi ,ale to co powiedział później wstrząsnęło mną , bo jak on mógłby się jej podobać co ? I jeszcze powiedziała że się znają , na te słowa zakrztusiłem się herbata ale jak już się uspokoiłem zapytałem jej o co chodzi. Widać było , że trochę ją to denerwowało ale ja musiałem mieć pewność  i te głupie pytanie Richarda ! Jak niby oni mogli by być razem ?! Ale na jej zapewnienie , że tylko się przyjaźnią odetchnąłem ulgą , ale sam nie wiem dla czego, zwariowałem ! Spojrzałem na telefon , cholera za 20 minut wyjeżdżamy na konkurs , biegiem wszedłem do pokoju zabierając torbę i inne tego typu i pobiegłem do autobusu .

(Kaja)

Siedziałam na trybunach , szykując odpowiedni obiektyw.Spoglądałam co jakiś czas w kierunku skoczni , na razie skakali ci słabsi , dlatego ich skoki nie były dalekie do czasu , kiedy na belce zasiadł Polak niejaki Murańka hukną tak , że przez długi czas  nikt go nie mógł pokonać , ach Ci Polacy dobrzy są dobrzy !! Skakali coraz to lepsi , a ja robiłam zdjęcia jak maszyna , ale mimo tego zastanawiałam się dlaczego Andreas tak zareagował rano przy śniadaniu i dlaczego odetchną z ulgą , gdy powiedziałam , że ze Stefanem się tylko przyjaźnie , nie wiem , nagle ktoś się do mnie przysiadł:
-To gdzie ten przystojniak dla mnie ?-usłyszałam. Wyłoniłam głowę z Obiektywu i ujrzałam Majkę.
-Boże co ty tu robisz !?-wykrzyczałam i przytuliłam ją
-A co ty myślisz po co uczę się psychologi ?-zapytała
-Czyli , że ..-powiedziałam
-Tak będę z tobą pracować...-dokończyła.


Porażka, przepraszam za ten rozdział.