piątek, 12 grudnia 2014

Epilog, który jest dowodem tej miłości


(3 lata później)


Był chłodny zimowy wieczór, gwiazdy rozjaśniały mrok krążący wokół skoczni.
Nasunęłaś czapkę mocno na uszy i schowałaś za szalikiem swoją twarz.
Poczułaś, że ktoś łapię i otula Cię w pasie.
Momentalnie poczułaś ciepło, przechodzące przez twoje ciało.
Poczułaś ciepły oddech tej drugiej osoby na swojej szyi.
Przymknęłaś powieki i upajałaś się tą chwilą.
Wtuliłaś się mocno w jego ciało, co wyczuł i przyciągnął Cię jeszcze mocniej.
Był 23 grudzień, dzień przed wigilią Bożego Narodzenia.
Byłaś w Austrii, gdzie studiujesz fotografię.
Minęły już trzy lata, a wy nadal w siebie zapatrzeni.
Wasza miłość nie przeminęła, ona trwała i była równie mocna.
Kochaliście się z dnia na dzień coraz mocniej.
Wsłuchiwałaś się w jego miarowy oddech, uśmiechając się do siebie.
Byliście całkiem sami wśród scenerii, która was połączyła.
Pamiętasz jak 4 lata temu po raz pierwszy ujrzałaś jego twarz.
Piękny szeroki uśmiech i hip tonizujące czekoladowe tęczówki.
Byłaś zakochana miłością która trwa już kilka lat, a mimo to jest nadal tak samo namiętna jak na początku.
 Było już kilka minut po północy.Była wigilia.
-Wiesz kochanie-zaczął do twojego ucha-długo zastanawiałem się nad prezentem dla ciebie pod choinkę.-powiedział, obróciłaś się w jego stronę.Poczułaś na swoich wargach jego delikatny pocałunek.Patrzyłaś mu w oczy, wasze spojrzenie połączyło się w jedno. -I nie ma już na co czekać, jesteś dla mnie najważniejsza na świecie, kocham Cię bardziej niż swoje narty.Jesteś moim wiatrem, który pozwala odlecieć mi dalej, iskierkom na ciemnym niebie, a twoje słowa muzyką najpiękniejszą we wszechświecie.Chcę spędzić z tobą resztę życia.-poczułaś jak łzy napełniają twoje oczy.Sięgnął do kieszeni po czerwone pudełeczko.Klękną na kolano, ujął twoją dłoń w swoją i powiedział:
-Kajo, moja najdroższa zostaniesz moją żoną?-zapytał i popatrzył ci w oczy.Czułaś że jesteś bliska płaczu
-Tak, Stefan Tak.-wyszeptałaś, wstał i założył pierścionek na twój palec, nie czekał długo.Ujął twoją twarz w dłonie i namiętnie pocałował...

"-Narysuj mi serce ekierką.
-Ekierką?
-Tak, bo jak się kogoś kocha to zrobi się dla niego wszystko."

( 4 lat później)


-Stefan, Stefan wody mi odeszły!!-krzyczałaś na cały dom, oddychałaś szybko, czułaś jak waszemu synowi śpieszyło się na świat.
-Spokojnie kochanie, wszystko gotowe jedziemy do szpitala-oznajmił i pomógł Ci dojść do auta.
Zdziwiło Cię jego opanowanie, cały czas Cię wspierał.
Czułaś że już dłużej nie wytrzymasz.
Szybko dojechaliście do szpitala. Stefan pocałował cię lekko w czoło i zabrali cię do sali.
Słyszałeś jak krzyczała jak męczyła się.
Nagle usłyszałeś płacz dziecka, łzy pojawiły się w twoich oczach z sali wyszedł lekarz.
-Gratuluje ma pan cudownego syna, może pan do niej wejść-nie czekałeś weszłeś szybko do sali.
Zobaczyłeś ją uśmiechniętą i z synem na rękach.
Podszedłeś do nich i ucałowałeś swoją malutką rodzinkę.
-Nasz mały Thomas-wyszeptała.
-Kocham was-powiedziałeś.

Tym oto epilogiem kończę tę historię.Dziękuje za każdy komentarz i przeczytany rozdział.To było dla mnie bardzo ważne.Już nie długo zacznę kolejną skoczną historię, a teraz zapraszam was na:
Hasta el final Vamos Real 


5 komentarzy:

  1. Tak strasznie mi szkoda, że to już koniec... ;/ :(
    Kaja i Stefan to były moje skarbeczki, które gdzieś głęboko w sobie schowałam, a które ciągle robiły mi psikusy i nie mogli się sparować. Jednak, kiedy nadszedł odpowiedni czas ich drogi ponownie się skrzyżowały, a to piękne. Taka miłość jest piękna. ♥ Taka pełna niby przeciwności losu, które i tak nie okazały się potężniejsze, niżeli ta milość. Wspaniale to wszystko przedstawiłaś, moja droga!
    Dziękuję za wspaniałą historię! ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny rozdział ♥
    szkoda, że to już koniec :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda że to już koniec :( Ale takie jest życie. Cieszę się, że Kaja i Stefan stworzyli szczęśliwą rodzinę :) Dziękuje za historię :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapraszam serdecznie na epilog: http://wellingerandreas.blogspot.com/ :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zakończenie! ;)
    Szczęśliwe, czyli takie jakie lubię najbardziej. Kaja i Stefan odnaleźli siebie mimo tych wszystkich prób, jakie musieli przejść. Przetrwali to. Ich miłość jest silna i taka już pozostanie. Zostali małżeństwem, rodzicami... Czego chcieć więcej od życia? ;)
    Dzięki za możliwość czytania ich historii!
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń